LEE W DRODZE POWROTNEJ
Dodano: 13 lutego 2009 23:20
Autor: Łukasz Furman, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Od niespodziewanej porażki z Brianem Vera minąl blisko rok, a Andy Lee (16-1, 13 KO) powoli odbudowuję swą pozycje na ringach zawodowych. Irlandzki pięściarz wagi średniej kolejny pojedynek stoczy 16. marca, a jego rywalem będzie doświadczony Antwun Echols (31-9-4, 27 KO).
37-letni Amerykanin (patrz obok) trzykrotnie podchodził do walki o mistrzostwo świata. Jako pretendent dwa razy nie sprostał wielkiemu Bernardowi Hopkinsowi (PKT 12 i TKO 10), a także Athonemu Mundine (PKT 12). Ostatnie zwycięstwo zanotował w grudniu 2004 roku, lecz nadal pozostaje groźnym dla każdego "puncherem".
Tego samego wieczoru kolejny już come-back zanotuje były medalista olimpijski i champion kategorii koguciej, Wayne McCulough.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: jerry
Data: 13-02-2009 23:29:43
Jezeli to prawda to jest to niezwykle trudny przeciwnik ...
Autor: payback
Data: 13-02-2009 23:34:13
Antwun Echols -> prawie jak Damien Echols ten od morderst w west memphis.
Autor: Taurus
Data: 14-02-2009 10:47:21
Ostatnio widziałem Echolsa z prospektem Walkerem z którym wynik mógł iść w obie strony. Krzywdy sobie nie dał zrobić i punktował malego umiejącego tylko walczyć w półdystansie Walkera. Lee przegrał z Verą bo mu od 4 rundy siadły nogi do tego momentu spokojnie punktował swojego rywala.
Autor: puncher48
Data: 14-02-2009 11:15:54
Vera go zajechał co nie znaczy, ze nie zrobi kariery Brian to wyjątkowy twardziel co pokazał m.in. w ostatnim pojedynku z Kirklandem, gdy James go niemiłosiernie okładał ten stał na posterunku nie zważając na ciężkie rękawice Kirklanda, no ale na każdego jest sposób, tak więc prawdopodobny przyszły mistrz świata nawet jego złamał, a Andy niezły prospekt ale z zabijakami ringowymi może mieć kłopoty.
Kalendarz imprez
