ZMARŁ CHUCK BODAK

Dodano: 11 lutego 2009 09:35
ZMARŁ CHUCK BODAK
Jarosław Drozd, Informacja własna
Obraz własny

5 lutego w jednym z kalifornijskich szpitali w wieku 92 lat zmarł legendarny trener i cutman, członek  World Boxing Hall of Fame, Vasil "Chuck" Bodak.Urodził się 3 czerwca 1916 r. w mieście Gary w stanie Indiana w rodzinie emigrantów z Europy wschodniej [3 lata temu w wywiadzie, Jesse James Leija, który osobiście znał Chucka wspomniał mi, że Bodak był Polakiem - przyp. JD]. Jako amator stoczył ok. 140 pojedynków, ale po zakończeniu kariery nie został zawodowcem, tylko zajął się pracą trenerską. Przez 20 lat szkolił amatorskich pięściarzy (pracował m.in. z 15-letnim Cassiusem Clayem), najpierw w rodzinnym Gary, a następnie w Chicago.

W latach 50-tych XX w. rozpoczął pracę cutmana, przez 50 lat stojąc w narożniku największych zawodowych czempionów. Ogółem opiekował się 65 mistrzami świata, począwszy od Rocky Marciano, Muhammada Ali, Tommy Hearnsa, Julio Césara Cháveza, Azumaha Nelsona, Evandera Holyfielda, aż po Roya Jonesa jr. i Oscara De la Hoya.Obok pracy z mistrzami, Bodak wiele czasu poświęcał początkującym pięściarzom, robiąc to przeważnie społecznie lub za niskie honoraria. Zdarzało się, że podczas jednej gali pojawiał się w narożniku nawet 5-6 razy. Nigdy nie zgodził sie z opinią, że jest najlepszym cutmanem na świecie, powtarzając, że jest to niemożliwe, gdyż jest lepszym ...trenerem niż cutmanem.Był absolutną ikoną zawodowego boksu. W pamięci wielu z nas pozostanie obraz łysego, brodatego ekscentryka w wielkich -jedynych swego rodzaju - okularach [nota bene - zrobionych przez samego Bodaka! - przyp. JD]. W sierpniu 2007 r. Chuck przeszedł udar mózgu. Unieruchomiony na wózku walczył przez miesiące z różnymi dolegliwościami (m.in. zapaleniem płuc), które nękały osłabiony organizm. 5 lutego 2009 r. nie wytrzymało jego serce.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: adyn
Data: 11-02-2009 09:46:09
R.I.P
Autor: kubazip85
Data: 11-02-2009 10:04:18
Odchodzi od nas co raz wiecej ludzi,ktorzy poswiecili sie dla boksu bezgranicznie.Takie pokolenie ludzi,z ktorymi o boksie i o zyciu mozna by rozmawiac caly czas z otwarta buzia.
Autor: ogon
Data: 11-02-2009 10:52:43
[*][*]
Autor: czerwony
Data: 11-02-2009 12:12:12
legenda!
Autor: msjaro
Data: 11-02-2009 13:36:32
Niech spoczywa w pokoju. Coraz mniej takich ludzi w boksie, liczy sie kasa, kasa, kasa.
Autor: macio78
Data: 11-02-2009 15:06:24
R.I.P. RESPECT!
Autor: mercer
Data: 11-02-2009 18:54:21
Oh my GoD !!!!! On pracował w narożnikach mając grubo ponad 70 lat. Co do śmierci wybitnych, to jakiś tydzień temu zmarł legendarny angielski komentator Reg Gutteridge. RIP dla obydwu
Kalendarz imprez