KIRK JOHNSON WRACA PO 3 LATACH
Dodano: 4 lutego 2009 09:47
Autor: Jarosław Drozd, eastsideboxing.com
Zdjęcie: Obraz własny
Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej w wersji WBA, prawie 37-letni Kirk Johnson (36-2-1, 26 KO - na zdjęciu z prawej), wraca na ring po blisko 3-letniej nieobecności.
7 lutego na gali boksu zawodowego w Norfolk stoczy zakontraktowany na 10 rund pojedynek z Amerykaninem, Danem Sheehanem (11-36-0, 5 KO).
Johnson po raz ostatni wystąpił w ringu 3 marca 2006 r. W pojedynku z Javierem Morą doznał kontuzji (zwichnięcia) obu kolan, w konsekwencji czego ogłoszono jego porażkę przez TKO w 7-mej rundzie. 5 miesięcy później, po protestach teamu Johnsona, kalifornijska komisja stanowa uznała ten pojedynek za "nieodbyty" (no contest), unieważniając werdykt sędziowski.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: otke
Data: 04-02-2009 09:59:58
wraca po zwichnięciu kolan(obydwu na raz..), z 3 brodami.. fascynujący comeback.. Miał swoje 5 minut, nie wykorzystał, a teraz pewnie zabrakło pieniążków i chce powalczyć. Nigdy nie miał mentalności zwycięzcy, pamietam jak się trząsł przed Maskayewem.
Autor: gajcek
Data: 04-02-2009 13:29:13
to prawda byl skonczony zanim zaczoł
Autor: Olaf
Data: 04-02-2009 21:25:42
Teraz przy takiej sytuacji wagi ciężkiej dinozaury wracają bo mają szansę. Pojadą sobie do Niemiec, poobijają sobie jak worek Wałujewa unikając prz ytym dwóch ciosów wyprowadzanych przez 5 sekund, przekręcą ich i kaska się będzie zgadzała.
Autor: jerry
Data: 04-02-2009 22:18:45
Dla mnie to jest prymitywny i cepiaty bokser ...bijacy cepami znaczy , nie oceniam go tu jako czlowieka
Autor: otke
Data: 05-02-2009 11:16:06
w sumie to najsczęściej wygrywał kombinacjami prostych i podbródkowych...
Autor: mercer
Data: 05-02-2009 15:15:35
no akurat Maskaeva to on pokonał, miał swoją szansę na czempionat, nie wykorzystał, przez własną głupotę, dał sobie narzucić Ruizowi jego styl walki, walił po jajach i został zdyskwalifikowany. A była to przecież dosyć dobra szansa, no bo nie walczył z żadnym legendarnym bokserem, tylko raczej przeciętnym Ruizem. Swoja drogą jak mu się chce robić szopkę z typem, co ma bilans -25, no to powodzenia
Kalendarz imprez
