MOSLEY I MARGARITO PO WALCE

Dodano: 26 stycznia 2009 23:34
MOSLEY I MARGARITO PO WALCE
Jarosław Drozd, hbo.com
Obraz własny

Nowy mistrz świata WBA wagi półśredniej, Shane Mosley (46-5, 39 KO), po zwycięstwie nad Antonio Margarito (37-6, 27 KO) był niezwykle rozmowny. Oto co powiedział dziennikarzom stacji HBO:"Zwycięstwo zawdzięczam starannym przygotowaniom do tego pojedynku. Długo i ciężko trenowałem, nie zawracając sobie głowy innymi sprawami. Dlatego nawet tak "żywotny" w ringu pięściarz, jak Margarito, nie wytrzymał narzuconego przeze mnie tempa walki. Widziałem po zakończeniu ósmego starcia, że Tony jest kompletnie wyczerpany. Moi sekundanci powiedzieli mi, żebym natychmiast - w kolejnej rundzie - zakończył ten pojedynek, co zrealizowałem w 100%. A co dalej? Teraz chcę tylko wielkich walk. Tych największych!" - powiedział Mosley.

Pokonany Meksykanin był mniej skory do zwierzeń, nie ukrywając wielkiego rozczarowania."Odczuwam ogromne rozczarowanie. Nie byłem w stanie obronić się przed ciosami z prawej ręki Mosley`a. Próbowałem robić to na różne sposoby, ale bezskutecznie. Od pewnego momentu trafiał mnie stale i bezkarnie. Shane jest niezwykle doświadczonym pięściarzem. Zdominował mnie w ringu i od początku dyktował swoje warunki" - zakończył Margarito.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: josh
Data: 26-01-2009 23:39:10
Podoba mi sie to zdanie Mosleya "Teraz chce tylko wielkich walk.Tych najwiekszych ". Widac , że chlop ma jaja , jest na fali i niech to wykorzysta
Autor: KdS
Data: 26-01-2009 23:47:05
Niech w końcu ktoś rozwali Preety'ego, bez znaczenia czy to będzie Sugar czy Pac Man. Niech w końcu ten najbardziej wkur***jący bokser na świecie znajdzie się na deskach. Nie był w stanie znokautować dziadka DLH, Hattona co prawda rozwalił, ale nie róbmy gwiazdy z tego Brytola. Shane w takiej formie jak z Margarito zrobiłby mu niezły masaż twarzy. Sądzę, że Pacquaio również.
Autor: KrzychuFR
Data: 26-01-2009 23:55:52
W takim razie szykuje sie Cotto vs Mosley II
Autor: Piachotropina
Data: 27-01-2009 00:55:34
No napewno,ale ja bym wolał gdyby ujeździł teraz Pacmana!
Autor: Grzywa
Data: 28-01-2009 00:50:29
Mosley nie ma czasu na male walki, czas nie pracuje na jego korzysc. Sadze iz Margarito jest przereklamowany, jest bardzo wolnym, silnym bokserem ale ani z niego olsniewajacy technik ani taktyk. Kds to Twoja sprawa ale czemu nie lubisz Pretty Boy? Przeciez jako bokser to jest to talent prawie niespotykany w swiecie: posiada niezla sile (choc powinien zostac w kategorii 140lbs jak i Pacman), olsniewajaca szybkosc, zmysl do walki jak malo ktory z bokserow, duza game uderzen, a wiec o co chodzi? Juz przed walka z ODH mial duze problemy ze zdrowiem:plecy i barki, a wiec moze to jego wycofanie to nie tylko zmylka? Welterweight to teraz bez watpienia najlepsza waga:Berto, Mosley, Cotto, Margarito, Pacman,Mayweather. Kazdy z nich jest gwiazda i pojedynki w jakkolwiek skonfigurowanej parze beda atrakcyjne. Nie mozna zapominac o Williamsie, moim zdaniem to taki mutant w tej kategorii choc udaje mu sie zejsc do 147lbs. Moje faworytki to: Cotto z Pacman lub Berto, Mosley-Mayweather lub Pacman, Margarito-Williams.
Kalendarz imprez