SOLIS I GAMBOA BOKSUJĄ 9 STYCZNIA
Dodano: 3 stycznia 2009 02:38
Autor: Redakcja, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Dwaj kubańscy złoci medaliści olimpijscy z Aten Yuriorkis Gamboa (12-0, 10 KO) i Odlanier Solis (12-0, 8 KO) wystąpią 9 stycznia na gali w Primm pokazywanej przez amerykańską telewizję ESPN w cyklu “Friday Night Fights”.Dla startującego w wadze ciężkiej Solisa pojedynek z Kevinem Burnettem (13-1-1, 8 KO) w obronie pasa WBC International będzie zawodowym debiutem w Stanach zjednoczonych.
Przygotowujący się do walki z Elio Rojasem o tymczasowe mistrzostwo świata WBC kategorii piórkowej Gamboa jest już dobrze znany amerykańskiej publiczności. W Primm skrzyżuje rękawice z Rogerem Gonzalezem (27-2, 18 KO).
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: peter46
Data: 03-01-2009 12:44:00
Gambo bez wątpienia kandydat na mistrza. Solis - 7-10 kg w dół i spokojnie w przyszłości na Valueva, Kliczke i Czagajewa może wyjść do ringu. Dobrze ze niezbyt długo trzeba czekać na gale bokserskie. 9 boksują Kubańczycy a 10 Erdei i spółka
Autor: tyson
Data: 03-01-2009 15:04:36
haye jako amator mu kiedyś naprztykał,ciekawe jakby było teraz?
Autor: StonkaKartoflana
Data: 03-01-2009 15:24:14
tyson- nie masz racji to Solis zlał Haye (zresztą po pięknej walce na początku Solis był liczony i Haye wygrywał wysoko na punkty, po tym Solis zaczął odrabiać straty aż Haye został wyliczony na stojąco po kilku mocnych ciosach Kubańczyka). Solis zlał jeszcze Savona(dwa razy), Alexeewa(dwa razy po wyrównanych pojedynkach) Ibragimowicza.... Solis to supertalent ale żeby obecnie miał powtórzyć sukces z Solisem musiał by z 10kg schudnąć i solidnie popracować
Autor: puncher48
Data: 03-01-2009 18:41:16
Gamboa będzie miał tytuł, a może nawet tytuły, biję się świetnie i telewizja to kupuję, Solis narazie drepta to raz gryźnie batonika to wyprowadzi jakiś cios kładąc swego rywala na deskach, wielki potencjał, gdyby tak prowadził swoją karierę jak Haye to może już by go szykowali do walki o tytuł, narazie daleko mu do tego sapie, charczy, czasami pokaże jakiś przebłysk geniuszu ale to za mało, chyba, że mu wystarcza, no cóż kubańska przypadłość, oby ktoś nim wstrząśnał bo z tą jego wagą to mu nie jeden dobry przeciwnik boks z głowy wybiję.
Kalendarz imprez
