WINKY WRIGHT SZYKUJE SIĘ DO POWROTU

Dodano: 15 grudnia 2008 11:47
WINKY WRIGHT SZYKUJE SIĘ DO POWROTU
Piotr Momot, espn.com
Obraz własny

Powoli poznajemy coraz więcej szczegółów w związku z powrotem na ring Winky Wrighta (51-4 25 KO). 28 lutego lub 14 marca Amerykanin stoczy swoją pierwszą walkę od czasu jego porażki z Bernardem Hopkinsem w lipcu 2007 roku. Jeśli chodzi o rywala, z którym przyjdzie się zmierzyć Wrightowi w powrotnej walce, to w grę wchodzą trzy nazwiska. Arthur Abraham, Paul Williams oraz Mikkel Kessler. Jednak Duńczyk w obliczu potencjalnej walki z Frochem wydaje się najmniej prawdopodobnym wyborem.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Taurus
Data: 15-12-2008 12:23:18
Dla mnie najciekawsza byłaby walka z Abrahamem jestem pewien że mimo dłuższej przerwy Wrighta byłby to najcięzszy pojedynek Artura w jego dotychczasowej karierze. Byłoby to spotkanie panów "szczelne gardy" ale jak dla mnie Winky w tej materii przewyższa Ormianina wyraźnie.
Autor: Godsofwar1988
Data: 15-12-2008 12:26:07
Winki Wright-Abraham?? To byłaby walka dwóch o wspaniałej szczelnej gardzie!!Wątpie by stworzyli jakieś piękne widowisko! Paul Wiliams-Winki Wright To byłaby piękna walka i na taką walkę czekam!Kolejna walka między profesorem a młodym zdolnym!
Autor: Danny
Data: 15-12-2008 12:51:18
Wystarczy Winki w optymalnej formie i żaden z wymienionych nie ma szans ale wątpie w to czy Ronald wruci do formy
Autor: draak
Data: 15-12-2008 14:37:34
Ja bym dodał że jego porażka z Bernardem to była bardzo bardzo dyskusyjna (czytaj Hopkins wygrał niezasłużenie). Walka z mutantem Paul-em powinna być faktycznie efektowna.
Autor: puncher48
Data: 15-12-2008 15:25:54
Pan profesor skorupa, może dać niezłą lekcje adiunktowi z niemiec wprawdzie Winky nie ma takiej petardy jak Artur ale problemem jest trafić amerykanina, przecież jak on się przygotuję to Abraham zostanie wypunktowany jak dziecko owszem jest silny niby szczelny i ma czym wystrzelić ale nigdy nie walczył z kimś takim to może być taka lekcja pokory jakiej udzielił Hopkins Pavlikowi, natomiast druga para to pojedynek równie ekscytujący co wielka niewiadoma, Paul ostatnio szaleję i robi to wybornie, a papiery chłop ma na typowego hegemona pytanie w której kategorii wagowej, no napewno nie w ciężkiej za chudy i słaby ale zasięg ramion podobno taki sam jak u Kliczki a walczy dopiero w półśredniej/średniej, ciekawe gdzie są granice jego możliwości.
Autor: Danny
Data: 15-12-2008 15:55:12
draak- jak dla mnie to Hopkins walke wygrał był celniejszy i tyle,punktacja była prawidłowa.Winki ,,srzelał,,czesto ale po gardzie:)jest tez inna opcja,ogladalismy inna walke:)pozdro
Kalendarz imprez