MASTERNAK POCZEKA NA NEGOCJACJE DO KWIETNIA

Mateusz Masternak (47-5, 31 KO) będzie musiał poczekać nieco dłużej na negocjacje w sprawie jego walki o pas IBF kategorii junior ciężkiej z Jaiem Opetaią (22-0, 17 KO).
Mateusz Masternak (47-5, 31 KO) będzie musiał poczekać nieco dłużej na negocjacje w sprawie jego walki o pas IBF kategorii junior ciężkiej z Jaiem Opetaią (22-0, 17 KO).
Problemy Bronera, mistrz już trenuje, mistrzowskie walki. Zapraszamy Was na skrót wiadomości ze świata boksu w naszym cyklicznym Ring Telegramie.
Jai Opetaia (22-0, 17 KO) w wygranym starciu z Mairisem Briedisem doznał złamania szczęki, ale przede wszystkim nabawił się kontuzji barku. Dziś przeszedł już drugą operację lewej ręki.
- Następny przystanek, mistrzostwo świata - mówi Richard Riakporhe (16-0, 12 KO), który zastopował w czwartej rundzie Krzysztofa Głowackiego (32-4, 20 KO) i chyba na dobre pogrzebał jego marzenia o odzyskaniu tytułu mistrza świata.
Mateusz Masternak (47-5, 31 KO) jako jedyny polski pięściarz został uwzględniony przez magazyn The Ring w rankingu TOP 10 każdej z kategorii.
Czas na podsumowania i jedno z najważniejszych wyróżnień - The Boxing Writers Association of America. Czyli uznana grupa dziennikarzy i ich typy. Oto nominacje BWAA.
Mateusz Masternak (47-5, 31 KO) okazał się jedynym polskim pięściarzem wyróżnionym przez magazyn The Ring, który uaktualnił swój ranking każdej z kategorii.
Richard Riakporhe (15-0, 11 KO) i Chris Billam-Smith (16-1, 11 KO) to nowe gwiazdy brytyjskiej kategorii cruiser. I być może już w najbliższej walce obaj zaatakują mistrzowskie pasy.
Tylko jeden polski pięściarz - występujący w wadze junior ciężkiej Mateusz Masternak (46-5, 31 KO), został sklasyfikowany przez magazyn The Ring w dziesiątce najlepszych pięściarzy świata swoich kategorii.
Chris Billam-Smith (16-1, 11 KO) po trzech udanych obronach tytułu mistrza Europy wagi junior ciężkiej oddał pas EBU i poszuka walki o mistrzostwo świata. Ale wcześniej chętnie zmierzy się z Siergiejem Kowaliowem (35-4-1, 29 KO).
To jedna z ciekawszych walk o tytuł europejski w ostatnim czasie, która może wyłonić przyszłego pretendenta do pasa IBF wagi junior ciężkiej.
Złamana szczęka nie przeszkodziła Jaiowi Opetai (22-0, 17 KO) w niezwykle cennym zwycięstwie nad Mairisem Briedisem (28-2, 20 KO). Trener Australijczyka był przekonany o możliwości wygranej swego podopiecznego nawet pomimo okropnego urazu.
Jai Opetaia (22-0, 17 KO) sięgnął po pas IBF wagi junior ciężkiej, ale zwycięstwo nad Mairisem Briedisem (28-2, 20 KO) okupił ciężkimi stratami.
Kilka godzin temu Jai Opetaia (22-0, 17 KO) zdetronizował na ringu w Australii Mairisa Briedisa (28-2, 20 KO) i zdobył tytuł mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej. Jego rodak, Jason Whateley (10-0, 9 KO) ma w niedalekiej przyszłości stoczyć eliminator z Mateuszem Masternakiem (46-5, 31 KO). Czy dzisiejsza zmiana na tronie federacji IBF poprawi czy pogorszy sytuację polskiego pięściarza? Zapytaliśmy o to jego promotora, Andrzeja Wasilewskiego.
W zakończonym przed sekundami naprawdę dobrym boju Jai Opetaia (22-0, 17 KO) niespodziewanie zdetronizował Mairisa Briedisa (28-2, 20 KO), zabierając mu pas mistrzowski IBF w kategorii junior ciężkiej.
Broniący pasa IBF Mairis Briedis (28-1, 20 KO) jak i pretendujący do niego Jai Opetaia (21-0, 17 KO) osiągnęli wymagany limit 90,7 kilograma przed jutrzejszą walką o mistrzostwo świata.
Jestem gotowy na wojnę! - zapowiada Jai Opetaia (21-0, 17 KO), który w sobotę zaatakuje Mairisa Briedisa (28-1, 20 KO) i jego pas IBF wagi junior ciężkiej.
Jai Opetaia (21-0, 17 KO) to wielka nadzieja Australijczyków na zdobycie w sobotę pasa IBF wagi junior ciężkiej. Ale firma STS w roli faworyta stawia obrońcę tytułu, Mairisa Briedisa (28-1, 20 KO).
W sobotę Mairis Briedis (28-1, 20 KO) przystąpi do drugiej obrony pasa IBF wagi junior ciężkiej. Jego rywalem w Australii będzie miejscowy bohater, Jai Opetaia (21-0, 17 KO).
Walka mistrza świata IBF wagi cruiser Mairisa Briedisa (28-1, 20 KO) z Jayem Opetaią (21-0, 17 KO), do której miało dojść 11 maja w City of Gold Coast, została po raz kolejny przełożona.
Justis Huni (5-0, 4 KO) - niedoszły mistrz olimpijski wagi super ciężkiej, po pechowym pojedynku z Paulem Gallenem, który wykluczył go z igrzysk w Tokio, wróci na ring 11 maja podczas gali w Broadbeach.
Mairis Briedis (28-1, 20 KO) przebywając w zeszłym tygodniu w Londynie nie był w stanie wskazać dokładnej daty obowiązkowej obrony. Dziś już wiemy, że ta odbędzie się 11 maja w Australii.
Dopiero co ogłoszono walkę Mairisa Briedisa (28-1, 20 KO) w obronie pasa IBF wagi junior ciężkiej z Jai Opetaią (21-0, 17 KO), a już ją odwołano...
Michałowi Cieślakowi przeszła walka mistrzowska obok nosa, a skorzysta na tym Jai Opetaia (21-0, 17 KO). Jeszcze niedawno Mairis Briedis (28-1, 20 KO) rzucał rękawicę Canelo, tymczasem skończy się na tym, że poleci do Australii.
Nie Michał Cieślak, a Jai Opetaia (21-0, 17 KO) jest od kilku tygodni najbliżej walki z mistrzem świata IBF wagi junior ciężkiej Mairisem Bredisem (28-1, 20 KO). Australijczyk wczoraj na gali w swoim kraju zmierzył się ze słabym Danielem Russellem (7-3-2, 4 KO) i jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, Opetaia i Łotysz skrzyżują ze sobą rękawice w 2022 roku w jednym z dużych australijskich miast.
- Byłem naprawdę dobrze przygotowany do tej obrony tytułu, poświęciłem przygotowaniom sporo czasu, ale teraz pora powiększyć moją kolekcję pasów - mówi Mairis Briedis (28-1, 20 KO) po udanej obronie tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji IBF.
Było zatrzęsienie w wadze ciężkiej, teraz o sytuacji oraz mistrzowskich walkach w kategorii cruiser. A szykują się dobre walki.
Federacja IBF straciła chyba cierpliwość do chaosu wokół Michała Cieślaka (21-1, 15 KO). Bo kiedy walka z mistrzem świata Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO) była już na wyciągnięcie ręki, okazało się, że Andrzej Wasilewski ma jednak coś do powiedzenia. I wszystko się skomplikowało. A najwięcej na tym wszystkim może ugrać Jai Opetaia (20-0, 16 KO).
Zdaniem wielu to najciekawszy młody zawodnik wagi super ciężkiej ostatnich lat w boksie olimpijskim. Ale przecież Justis Huni (1-0, 1 KO) ma dopiero 21 lat. Młody Australijczyk, jeden z głównych kandydatów do złota olimpijskiego, postanowił jednak dla podtrzymania aktywności spróbować swoich sił w zawodowstwie. I właśnie z przytupem zadebiutował.
Zanim Mateusz Masternak postanowił spróbować swych sił w kwalifikacjach olimpijskich, wcześniej miał dwie letnie oferty od ciekawych zawodników. I obaj ci zawodnicy boksowali w przeciągu kilkunastu godzin.