- Stuprocentowa skuteczność w nokautowaniu rywali bardzo dobrze świadczy o rywalu, ale czuję, że teraz to ja znokautuję jego - mówi Tomasz Nowicki (12-3-2, 4 KO) przed walką 30 listopada na gali Olavoga Boxing Night. Transmisja w TVP Sport.
W ciągu dwuletniej kariery zawodowej Jan Polak (6-0, 6 KO) rozprawił się przed czasem ze wszystkimi przeciwnikami. Wygrywał w pierwszej, drugiej, ale też szóstej rundzie. Kibice doskonale wiedzą, że efektownie nokautować potrafi także zawodnik grupy Tymex Boxing Promotion. Do starcia Nowicki vs Polak podczas andrzejkowej gali dojdzie w kategorii junior średniej. Pojedynek został zakontraktowany na osiem rund, ale raczej tak długo nie potrwa. Jeden i drugi będą chcieli udowodnić, że są puncherami.
- Wierzę, że to ja szybko przejmę inicjatywę i będę dyktował warunki w ringu, który zawsze jest najlepszym weryfikatorem słów i zapowiedzi. Na pewno będzie mocna bitka. Nie nastawiam się na nokaut, ale coś mi podpowiada, że w ten sposób zwyciężę - powiedział Nowicki, który zbliża się do jubileuszowego, 20. występu w gronie profesjonalistów.
Do tej pory Polak ma przeboksowanych 99 rund. Czech ma zdecydowanie mniejsze doświadczenie w zawodowym boksie, bo za nim dopiero 12 rund.
- Cieszę się, że promotor dał mi szansę zaboksowania na gali 30 listopada. Świetnie ją wykorzystam. Rekord rywala świadczy także o tym, że nie będzie się cofał, chcąc zarobić pieniądze po słabym występie. To będzie znakomita walka, która rozgrzeje publiczność - kontynuował "Joker".
Pochodzący z Obornik Wielkopolskich mańkut stawia sobie za cel podtrzymanie dobrej serii. Z ostatnich czterech walk, po dwie wygrał i zremisował, a kilka tygodni temu pokonał w rewanżu Nathana McIntosha.
- Jestem zawodnikiem wszechstronnym, w obronie czuję się dobrze, jak również w ataku. Koncentruję się na tym, do czego jestem naturalnie stworzony. Szybkość to moja najmocniejsza broń.
Tomasz Nowicki ma za sobą sparingi m.in. w Szczecinie z bardzo dobrym kadrowiczem Mateuszem Urbanem.
- Sparingi z takimi zawodnikami na pewno zaowocują. Pojadę na Dolny Śląsk po wygraną, po piękną wygraną. Jeśli walka potoczy się tak, że będzie sporo rund, to nie mam z tym problemu. Żaden kryzys nie jest mi straszny. Wszystko przetrwał i dopnę swego - dodał Nowicki.
Na gali wystąpią również Robert Parzęczewski (32-2, 20 KO), niedawny pretendent do tytułu mistrza Europy Michał Leśniak (17-3-1, 4 KO) oraz Klemens Szczepaniak (2-0, 1 KO).