Ricky Hatton obarcza złą taktykę jako powód majowej porażki Tysona Fury'ego (34-1-1, 24 KO) z Aleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO). Rewanż już 21 grudnia!
W pierwszej potyczce to Fury starał się wcielić w rolę boksera, Usyka natomiast wywierał pressing, narzucał swoje tempo i styl. To zdaniem sławnego "Hitmana" z Manchesteru był błąd, tym bardziej, że to "Król Cyganów" wnosił do ringu więcej centymetrów i kilogramów.
Brytyjczyk już zapowiedział, że stylu walki nie zmieni. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
- Tyson na pewno ma pole manewru i może dokonać zmiany przed tym rewanżem. W maju w ogóle nie korzystał ze swoich centymetrów ani kilogramów. Ktoś tak dużo mniejszy jak Usyk nie może go spychać w walce do odwrotu. To był błąd. To Tyson musi spychać jego. No i w narożniku musi być słyszany tylko jeden głos, głos głównego trenera - uważa Hatton.