FURY: NIE DOSTANĘ WYGRANEJ OD SĘDZIÓW, MUSZĘ ZNOKAUTOWAĆ USYKA

Redakcja, Play Undisputed

2024-10-04

- Nie jest żadną tajemnicą, że w rewanżu wyjdę do ringu z zamiarem znokautowania Usyka. Nie wierzę, bym mógł dostać wygraną na punkty, dlatego zamierzam odebrać sędziom możliwość wskazania zwycięzcy na punkty - mówi Tyson Fury (34-1-1, 24 KO), już były mistrz i lider wagi ciężkiej.

"Król Cyganów" do drugiej potyczki z Aleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO) podejdzie 21 grudnia w stolicy Arabii Saudyjskiej. W połowie maja przegrał z nim stosunkiem głosów dwa do jednego.

- Muszę go znokautować i tak podchodzę do tego rewanżu. Narożnik? Ludzie mogą sobie gadać co chcą, winić trenerów czy kucharza, ale mnie to w ogóle nie interesuje. "SugarHill" Steward, Andy Lee i tato pozostają w moim narożniku. Wiem co mam robić, aby zwyciężyć w drugiej walce - kontynuował Fury, który cały czas jest zainteresowany starciem z Anthonym Joshuą (28-4, 25 KO).

- AJ wie, że dostanie taką szansę, nawet jeśli obaj będziemy mieli po pięćdziesiąt lat. On po prostu musi się ze mną spotkać, nie ma gdzie uciec. I tak zapełnimy Stadion Wembley - dodał Fury.