ZADOWOLONY BAKOLE: CHCĘ ZWYCIĘZCĘ REWANŻU USYK-FURY LUB HUNTERA

Redakcja, Boxingscene

2024-08-04

Martin Bakole (21-1, 16 KO) dopiero co pobił Jareda Andersona (17-1, 15 KO), teraz ocenia swojego rywala i przebieg walki, a także dywaguje nad swoją przyszłością. 

- Planowaliśmy to. Dokładnie to zaplanowaliśmy z moim trenerem. Widzieliśmy, że często zmienia pozycję, więc w planach był mocny sierpowy lub podbródkowy, gdy tylko zrobi to ponownie. Jestem od niego nieco wyższy, wiedziałem zatem, że to zadziała.

- Anderson jest twardy i wiem, że wyszedł do ringu, by się ze mną bić. To był właśnie jego błąd. Powinien mnie wyboksowywać, ale z pewnością nie wchodzić ze mną w wymianę. Tego się z Bakole nie robi. Jestem wielką maszyną i mogę przyjmować ciosy przez 12 rund.

Następny rywal? Kongijczyk chce, by był nim zwycięzca rewanżowego pojedynku Aleksandra Usyka (22-0, 14 KO) z Tysonem Furym (34-1-1, 24 KO), bądź jego jedyny dotychczasowy pogromca - Michael Hunter (23-1-2, 16 KO).

- Jestem numerem jeden w WBA, zdobyłem również pas WBO (International - dop.red.), chciałbym zatem zmierzyć się ze zwycięzcą rewanżu Usyk vs Fury.

- Na hali jest również Michael Hunter. To bój, którego chciałem zawsze. On często gada w mediach społecznościowych, jest tutaj, teraz i ja jestem w Ameryce, znokautowałem najlepszego amerykańskiego ciężkiego. Chcę rewanżu z Hunterem i to jest powód, dla którego wymieniam jego nazwisko - podsumował 32-latek mieszkający na co dzień w Szkocji.