Vergil Ortiz Jr (21-0, 21 KO) odbudowuje swoją pozycję po przerwie spowodowanej kłopotami zdrowotnymi. Amerykanin przeszedł do kategorii junior średniej, błyskawicznie odprawił dwóch rywali i znalazł się na szczycie rankingu federacji WBA.
Teksańczyk zmierzyłby się najchętniej z Israilem Madrimowem (10-0-1, 7 KO), choć ten jest już zaklepany dla Terence'a Crawforda (40-0, 31 KO). Jak przekonuje sam Ortiz, byłby chętny na obu.
- Czuję, że to ja powinienem bić się z Madrimowem, a po zwycięstwie walczyć z Crawfordem o pas WBA. To byłaby kozacka walka. Oczywiście, uwielbiam pomysł walki z Crawfordem, ale tak jak powiedziałem, najpierw powinienem był pobić Madrimowa, by wejść do ringu z Crawfordem - stwierdził 26-latek.
- Ogólnie rzecz biorąc, Crawford wygra. Crawford pokona Madrimowa, to właśnie będzie miało miejsce - dodał Ortiz.
Co ciekawe, jednemu z czołowych junior średnich zaklepano właśnie inny bój. Już wcześniej informowaliśmy o pojedynku Ortiza z Sergiejem Bohaczukiem (24-1, 23 KO), a teraz możemy to tylko potwierdzić - do wszystkiego dojdzie 10 sierpnia w Las Vegas. W stawce tymczasowy pas WBC.