CANELO WCIĄŻ SIĘ WAHA, MA CZAS DO CZWARTKOWEGO POŁUDNIA

Redakcja, danrafael.substack.com

2024-06-04

Saul Alvarez (61-2-2, 39 KO) do ostatniej chwili przeciąga decyzję o ewentualnym oddaniu pasa IBF wagi super średniej.

Bezdyskusyjny i absolutny mistrz świata na granicy 76,2 kilograma ma swoje zobowiązania wobec czterech federacji. Ale o ile WBC potrafi dla niego zrobić najgłębszy szpagat, to IBF bardzo konsekwentnie domaga się od swoich mistrzów obowiązkowych obron. Wie to choćby Aleksander Usyk...

Nad sławnym Canelo zawisła obowiązkowa obrona z Williamem Scullem (22-0, 9 KO). Meksykański gwiazdor przyzwyczajony jest jednak do wypłat po kilkadziesiąt milionów dolarów. A starcie z kimś takim jak Kubańczyk zakotwiczony w Niemczech nie sprzeda się w systemie PPV.

Przetarg, który ma wyłonić organizatora tej walki, zaplanowano na czwartek w południe w New Jersey. Alvarez w rozmowie z Danem Rafaelem przyznał, iż wciąż nie podjął ostatecznej decyzji i poczeka z nią aż do czwartku. Obie strony, które wciąż nie doszły do porozumienia, mają na to czas do czwartku do godziny 11:45. Potem klamka zapadnie i odbędzie się przetarg. Scull pozostaje oficjalnym challengerem IBF od lipca 2022 roku, gdy wypunktował Jewgienija Szwedenkę.

Alvarez czwarty i ostatni pas w limicie 76,2 kilograma zdobył w 2021 roku, stopując w jedenastej rundzie Caleba Planta.