TYSON FURY: SZANUJĘ USYKA JAKO CZŁOWIEKA I BOKSERA

Redakcja, Queensberry Promotions

2024-05-06

- Usyk to groźny facet i niedocenianie go byłoby jakimś nietaktem z mojej strony - przyznaje Tyson Fury (34-0-1, 24 KO) ma mniej niż dwa tygodnie przed unifikacją wszystkich pasów wagi ciężkiej z Aleksandrem Usykiem (21-0, 14 KO).

Pojedynek odbędzie się w następny weekend - konkretnie 18 maja - w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej. Brytyjczyk wniesie do ringu pas WBC, a Ukrainiec dorzuci tytuły IBF, WBA i WBO.

POD TYM LINKIEM ZNAJDZIECIE WSZYSTKO O WALCE FURY vs USYK >>>

- Ciężko trenowałem do tej walki i zrobiłem co mogłem, by przygotować się jak najlepiej. Szanuję Usyka zarówno jako człowieka, jak i zawodnika. Zdobył przecież złoto olimpijskie, potem był bezdyskusyjnym mistrzem kategorii cruiser, a teraz jest zunifikowanym mistrzem wagi ciężkiej, to trzeba szanować. Mierzę się z kimś naprawdę dobrym. Fajnie pracuje na nogach, ma dobre umiejętności techniczne, a w walkach z Joshua i Dubois udowodnił również, iż może rywalizować z najlepszymi zawodnikami wagi ciężkiej, bo ja tę dwójkę zaliczam do elity. Mam więc do czynienia z elitarnym zawodnikiem, który ma w arsenale coś więcej niż tylko umiejętności bokserskie. Jest uparty i chce wygrać ten pojedynek równie mocno jak ja - kontynuował "Król Cyganów".

- Pomijając cały talent i atrybuty mojego rywala, wszystko sprowadzi się do tego, kto będzie tego najbardziej chciał w dniu walki. Wygra ten bardziej zdeterminowany. Ten pojedynek to wyjątkowy moment dla całej naszej dyscypliny i nie mogę się już doczekać naszej walki - zakończył Fury.