WILDER DO PARKERA: LICZBY NIE KŁAMIĄ, MOGĘ ZNOKAUTOWAĆ W KAŻDEJ CHWILI
- Parker, jak zresztą każdy mój rywal, ma powody do zmartwienia - mówi Deontay Wilder (43-2-1, 42 KO) na tydzień przed walką z Josephem Parkerem (33-3, 23 KO).
Będzie to jeden z ośmiu świetnie zapowiadających się pojedynków gali w Arabii Saudyjskiej. Jeśli Wilder wygra, a Anthony Joshua (26-3, 23 KO) upora się z Otto Wallinem (26-1, 14 KO), byli mistrzowie świata królewskiej kategorii powinni skrzyżować rękawice 9 marca, również w Arabii Saudyjskiej. Ale zarówno Wallin, jak i Parker, spróbują pokrzyżować plany szejkom oraz swoim przeciwnikom.
- Kobiety kłamią, mężczyźni kłamią, ale liczby nigdy nie kłamią. Jestem największym puncherem w historii boksu, co potwierdzają moje liczby. Każdego rywala, który stanął naprzeciw mnie, posłałem na deski. Jestem bardzo niebezpieczny i Parker powinien na siebie uważać. Kilka lat temu, gdy obaj byliśmy mistrzami, prowadziliśmy negocjacje w sprawie unifikacji, jednak po moim nokaucie na Geraldzie Washingtonie on zerwał dalsze rozmowy. Nie sądzę, by ten pojedynek trwał specjalnie długo, jak zwykle poszukam efektownego nokautu - zapowiada "Brązowy Bombardier", który ma na koncie dziesięć skutecznych obron pasa WBC w latach 2015-20.
- Kibice mnie znają i wiedzą, że kiedy walczę, muszą być gotowi i nie mogą sobie pozwolić na wyjście do toalety. Mogę i potrafię skończyć walkę w każdej sekundzie - dodał Wilder.
"Wilder to chyba jedyny HW którego każdy rywal leżał"
Andrzeju masz rację!
Czasówkę? Ciekawe!
Jak jesteś idiotą to śmiało, graj.
Nie wiem jakim baranem bez godnosci trzeba być, aby grac dzis w te zaklady, gdzie zabieraja Ci 12% podatku od wygranej! 12 jebanych procent!!!!
To kurwa rozboj w biały dzień. Trzeba nie mieć godności aby dać się tak strzyc. W zyciu się nie dam tym cwaniaczkom okradać - oni zabierają Ci gruby podatek po to aby potem miec komu wyplacać socjale i fajne zycie Twoim kosztem
Cóż, zapewne wpisuję się w szereg innych idiotów. Którzy, o zgrozo, kupują jedzenie, picie, tankują samochody paliwami, gdzie cena składa się w większości z podatków i akcyz. Co więcej, zamiast mieszkać pod mostem i trudnić się nieopodatkowanym żebractwem, posiadam też mieszkanie. Nabyte za gotówkę, więc z uniknięciem dotowania banków, ale koniecznością opłaty podatku gruntowego.
W związku z wszystkimi powyższymi okolicznościami, oraz przy uwzględnieniu faktu, że nie piję alkoholu (wcale), nie palę papierosów i nie korzystam z innych używek, mogę pozwolić sobie na wydanie stówy na bokserskie zakłady. Które w przypadku walki takiej jak Parker vs Wilder nie traktuję jako forma zarobkowania, a raczej rozrywkę intelektualną . Połączoną z przestrzeganiem własnych zasad. Czyli jedynych, jakich w życiu przestrzegam. Należy do nich twierdzenie: "Typujesz wynik? Postaw kasę!" :)
@Rentier
Cóż, zapewne wpisuję się w szereg innych idiotów. Którzy, o zgrozo, kupują jedzenie, picie, tankują samochody paliwami, gdzie cena składa się w większości z podatków i akcyz"
Tak, to racja.
Ja tego nie robię, tzn. nie funduję europejskim obibokom fajnego życia jak Ty.
Pozdrowienia z Tajlandii
Pozdrowienia z Tajlandii
*
*
*
Rafał, wrzuciłbyś tu kiedyś jakąś fajną relację dla tego plebsu z Polski, który tu jeszcze pozostał. Pozakładał rodziny, firmy, dobrze się wyedukował, bądź zwyczajnie doszedł do swojego ciężką pracą i pomysłem na siebie, a nawet jeżeli nie doszedł to wiąże jakoś koniec z końcem i nie prosi o żaden socjal, ba wręcz socjalem gardzi.
Mam tu na myśli jakąś relację typowo społeczną. Jak tam jest? Już nie tyle wyjechać, ale żyć. Jak wygląda jakość życia w stosunku do zarobków programisty 15k i służbowego kutasa 19 cm. Jak te tajki na to reagują, czy tam też jest schemat typowej matki polki bądź księżniczki? Wrzuciłbyś jakieś zdjęcia ze sklepu ze średnimi cenami podstawowych produktów jednocześnie tak żeby w kadrze było widać np. ten post i logo bokser.org na drugim telefonie trzymanym prawą ręką, bo przecież 2 telefony masz. Masz? Wiem, że to niewygodnie 2 przy sobie nosić, bo kieszenie pełne, ale wszyscy wiemy, że jedna komórka jest oficjalna, a druga jest tą drugą twarzą. Szczególnie dla kogoś kto gustuje w Tajkach. O gustach się oczywiście dyskutuje wbrew powszechnemu powiedzonku dlatego zastanawiam się dlaczego akurat Tajki? Rozkręciłbyś jakiś kanał i o tym poopowiadał, zawsze jakieś tam parę stów wpadnie z reklam na takie zwykłe, chamskie rozrywki.
Na razie jest tak, że sędzia Hearna uznawał w jednej walce AJ-a prawie (?) każdy półdystans za klincz...
A u Wasilewskiego sędzia nie zauważył gdy Kołodziej walił w tył głowy zaplątanego w liny przeciwnika...
księżniczkowanie jak w Polsce?
Tutaj nie ma socjalu ani emerytur, więc jak kobieta może tutaj księżniczkować?
Gdyby wszystkie swoje atuty poprał jeszcze ringowym IQ mógłby wyboksować Wildera
Niestety,ale inteligencja ringową to jego "pieta achillesowa"
Myślę,ze znowu weźmie górą jego brawura i da się znokautować