Należący do wielkiej trójki kategorii super muszej Wisaksil Wangek (51-6-1, 44 KO) przeniósł się do koguciej i dziewięć miesięcy po porażce z Jesse Rodriguezem zanotował zwycięstwo przed czasem.
Naprzeciw byłego dwukrotnego świata stanął jego rodak Pipat Chaiporn (48-17-2, 31 KO). Pojedynek zakończył się już w trzeciej rundzie.
Wangek - występujący również pod pseudonimem Srisaket Sor Rungvisai, ściął przeciwnika lewym sierpowym na szczękę. Ten powstał, ale dawny champion dopadł go przy linach i lewym hakiem na korpus jeszcze dwa razy doprowadzał do liczenia. Po trzecim nokdaunie sędzia zatrzymał nierówny bój.