SONDA ESPN: WILDER 14 (13 KO) - ORTIZ 0!
Stacja ESPN przeprowadziła ankietę przed sobotnim rewanżem Deontaya Wildera (41-0-1, 40 KO) z Luisem Ortizem (31-1, 26 KO). Każdy z czternastu przepytywanych ekspertów wskazał na obrońcę pasa WBC wagi ciężkiej.
Pierwsza walka była zacięta i nikt nie mógł być pewny wygranej jednego bądź drugiego. Minęło zaledwie dwadzieścia miesięcy, a choć Wilder był zraniony w pierwszej walce, dziś prawie nikt nie daje szans "King Kongowi".
Tylko Salvador Rodriguez wskazał na zwycięstwo "Brązowego Bombardiera" na punkty. Reszta, między innymi Dan Rafael, Timothy Bradley, Juan Manuel Marquez, Nigel Collins, Steve Kim czy Teddy Atlas, obstawiają "czasówkę" w wykonaniu Amerykanina. Atlas postawił nawet na wygraną przez nokaut w pierwszej rundzie.
WILDER: SKOPIĘ JEGO STARY TYŁEK >>>
- Ortiz dał z siebie wszystko w pierwszej walce, a i tak przegrał. Teraz ma już ponad czterdzieści lat i lepszy na pewno nie będzie. Prawy krzyżowy to świetna broń na mańkuta. Wilder trafi już na samym początku i zakończy pojedynek w pierwszej rundzie - uważa Atlas. A jak Wy to widzicie?
Nie zdziwie sie jezeli Wilder wejdzie zbyt pewnie w walkę i zostanie przez to srogo ukarany, ale zobaczymy juz pojutrze ;)
Teraz Ortiz sam mówi, że w poprzedniej walce Wildera zranił i zrobi to ponownie. Mówi o zranieniu, ale nie o wygranej. Niestety chyba sam nie wierzy w to że wygra.
Mimo wszystko Teddy Atlas wyraźnie przegiął.