Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) wciąż nie zdecydował, na której z platform będzie toczył swoje kolejne walki. Tymczasem ceniony trener Teddy Atlas proponuje Kazachowi alternatywne rozwiązanie. Jego zdaniem pięściarz z Karagandy powinien pomyśleć o... emeryturze.
Zdaniem amerykańskiego szkoleniowca "GGG" najlepsze lata ma już za sobą, a zarobił już w ringu wystarczająco dużo pieniędzy, by wystarczyło mu na dostatnie życie.
- Myślę, że Gołowkin powinien zacząć myśleć o emeryturze. Zarobił już mnóstwo pieniędzy, a w przebiegu ma wiele kilometrów. Na ringach amatorskich stoczył ponad czterysta walk, zdobył srebrny medal olimpijski. Ma trzydzieści siedem czy trzydzieści osiem lat. Nie sądzę, by w ringu czekało go jeszcze coś wielkiego. Jeśli dojdzie do trzeciej walki z Canelo, nie będzie w niej lepszy niż w dwóch poprzednich. Nadszedł czas, by koń opuścił stajnię. Czas najlepszego Gołowkina minął - twierdzi Atlas.
- Czy w pierwszej walce z Canelo został obrabowany? Myślę, że tak. W drugiej tak samo. Gołowkin nie będzie w przyszłości w stanie bardziej przekonać sędziów, że należy mu się zwycięstwo. Moim zdaniem on na naszych oczach przechodzi erozję - zakończył amerykański trener.
Gołowkin ostatnio otrzymał lukratywną, opiewającą podobno na 42 miliony dolarów ofertę toczenia walk na platformie DAZN. Kazach jednocześnie negocjuje też z projektem PBC firmowanym przez Ala Haymona.