ADAMEK vs MILLER: CZY HISTORIA ZATOCZY KOŁO I TOMEK ZNÓW ZASKOCZY?

Redakcja, Informacja własna

2018-10-06

- Wygrana w tej walce da mi jeszcze większą szansę. Trzynaście lat temu przyjechałem do Chicago i zostałem mistrzem świata. Teraz jestem tutaj znowu. I jestem gotowy - zapowiada Tomasz Adamek (53-5, 31 KO). Czy 40 kilogramów przewagi na korzyść Jarrella Millera (21-0-1, 18 KO) będzie przeszkodą nie do przejścia? A może to wręcz będzie działało na korzyść Polaka?

"Góral" już nie raz zaskakiwał. Pierwszy raz właśnie w Chicago, gdy pokonał Paula Briggsa, uznawanego przez niektórych za nadchodzącą siłę kategorii półciężkiej. Tomek już wcześniej pokazał, że ma wielkie umiejętności, ale to właśnie przeciwko Briggsowi udowodnił, iż również, jak mawia klasyk, "jaja jak grapefruity". Serducha i wyszkolenia mu na pewno nie zabraknie, pytanie tylko, czy po czterdziestce może jeszcze rywalizować z takimi osiłkami jak "Big Baby"? Jak przekonuje Jakub Chycki, współpracujący z Tomkiem przy piątej kolejnej walce, fizycznie Adamek jest przygotowany najlepiej z tych wszystkich startów. I to właśnie Polak naciskał, by utrzymać dystans dwunastu rund i nie skracać go do dziesięciu.

Stawka jest spora. Poza dobrą wypłatą, pięściarz z Gilowic może nabyć również prawa do pojedynku o pas WBA Regular z dużo słabszym na papierze niż Miller Fresem Oquendo. To znaczy dzisiaj słabszym, bo kiedyś Oquendo był naprawdę świetnym zawodnikiem. Obecnie to już starszy pan i zarówno z Adamkiem, jak i Millerem, przegra raczej przed czasem. - Jeśli Polak sprawi niespodziankę, jego kolejnym rywalem będzie prawdopodobnie Oquendo - potwierdza Eddie Hearn, organizator dzisiejszej gali w Chicago, który od jakiegoś czasu współpracuje z Millerem.

Na pewno Tomek nie obijał się na obozie przygotowawczym na Florydzie. A jeśli już się obijał, to z bardzo wartościowymi sparingpartnerami - Bryantem Jenningsem oraz byłym mistrzem świata, Bermane'em Stiverne'em. - To chyba najdroższy obóz przygotowawczy w historii polskiego boksu - zachwala poniekąd sam siebie Mateusz Borek, promotor swojego kumpla z Gilowic.

Większość stawia na porażkę Tomka, każdy jednak zaznacza, że ważne będzie to, gdzie będzie toczyć się walka. Bo jeśli Adamek uruchomi nogi i będzie w stanie na nich tańczyć przez dwanaście rund, jego szanse bardzo wzrosną. Nie może dawać spychać się na liny. - Tomek będzie tak samo ruchliwy w pierwszej, jak i dwunastej rundzie - zapewnia Chycki, który znalazł dobry język z pierwszym trenerem, Gusem Currenem.

POD TYM LINKIEM ZNAJDZIESZ WSZYSTKO O WALCE ADAMEK vs MILLER >>>

Transmisja z gali rozpocznie się o 2:00 w nocy na Polsacie Sport. Tomek i Jarrell powinni pojawić się między linami tuż przed 5:00. Adamek światową karierę rozpoczął właśnie w Chicago. Czy historia zatoczy koło i w tym samym mieście znów zszokuje niektórych ekspertów? Trzymamy kciuki!