SPORTOWY TOP CZY FINANSOWY DÓŁ - KULISY ORGANIZACJI
Wieloletni działacz i sędzia klasy związkowej odsłania kulisy organizacji bokserskich imprez. Wspomina też o finansach.
Rozmowa z grudziądzaninem Kazimierzem Kiczyńskim, prezesem Kujawsko-Pomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego. Jednocześnie supervisorem, przewodniczącym Komisji Rewizyjnej Polskiego Związku Bokserskiego.
Sławomir Ciara: Rok 2017 dobiegł końca. Jak podsumowałby Pan starty pięściarzy regionu Pomorza i Kujaw w minionym sezonie ?
Kazimierz Kiczyński: Odpowiem nieskromnie, że bardzo dobrze. Pomimo wielu zmartwień i kłopotów finansowo-organizacyjnych związek, którym kieruję znalazł się w krajowej czołówce. Jesteśmy w pierwszej „czwórce” w rywalizacji dzieci i młodzieży, a to o czymś świadczy. W mijającym roku o najwyższy stopień podium ubiegało się szesnaście okręgowych związków.
- Które pięściarki i którzy pięściarze zasłużyli na słowa pochwały?
Kazimierz Kiczyński: Wśród kobiet wyróżniłbym dwie podopieczne trenera Henryka Żołnowskiego z toruńskiego Pomorzanina – Anetę Rygielską i Milenę Zglenicką. Oprócz nich mam na myśli juniorkę Startu Włocławek – Weronikę Flaszak i kadetki Zawiszy Bydgoszcz, Czempiona Włocławek, i Startu Grudziądz – Magdalenę Kempę, Laurę Rybarczyk, Natalię Karkowską.
Z grona zawodników – Jakuba Słomińskiego (Wda Świecie), Adriana Spoździała (Start Włocławek), Michała Jarlińskiego i Wiktora Hładko (Czempion Włocławek), Damiana Zawieruszyńskiego (Astoria Bydgoszcz), Doriana Szczepańskiego (Zawisza) oraz Jakuba Nowakowskiego (Gladiator Brodnica). Za starty na krajowym ringu – Klaudię Poliwczak (Start Grudziądz) i Eryka Apresyana z Zawiszy. Są to mistrzowie i wicemistrzowie Polski seniorów, juniorów i kadetów.
- Jak się orientujemy, w gronie tym zabrakło mistrza Polski seniorów i młodzieżowego krajowego czempiona wagi ciężkiej Jana Sosnowskiego. Zawodnik Zawiszy prawdopodobnie ukarany zostanie za doping?
Kazimierz Kiczyński: Co prawda nie jestem w temacie i dokładnie nie znam sprawy. Jednak słyszałem coś o tym. Konkretnie dowiedziałem się od wiceprezesa PZB Macieja Demela, że w organiźmie młodego pięściarza z Bydgoszczy, po wypiciu jakiegoś napoju energetycznego, wykryto śladowe ilości niedozwolonej substancji. Na razie jednak nie ma oficjalnego komunikatu, a sprawa Sosnowskiego jest w toku. Bokserska centrala czeka na ostateczną decyzję. Jeśli zawinił będzie zawieszony, podobnie jak jego klubowy kolega Szymon Hamerski.
- Które kluby wiodły prym na Pomorzu i Kujawach?
Kazimierz Kiczyński: Postępy poczyniła młodzież Gladiatora Brodnica, gdzie wywalczyła w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży i MP juniorek cztery medale (srebrny, 3 brązowe – przyp. autor). Świetną pracę wykonuje jeden z pokolenia młodszych szkoleniowców, były pięściarz Startu Włocławek, obecnie sekundant tamtejszego Czempiona Robert Osmólski. Jego wychowankowie w ubiegłym roku aż ośmiokrotnie stawali na podium najbardziej prestiżowych krajowych zmagań. W pięściach i wyszkoleniu Michała Jarlińskiego, i Wiktora Hładko widzę duży potencjał na przyszłość. Wysoką pozycję w kraju utrzymał bydgoski Zawisza, a szkoleniowiec tego klubu Wojciech Konczalski jest bliskim współpracownikiem pierwszego trenera kadry PZB, Karola Chabrosa. To dowód uznania. Podobnie jest Pomorzaninie Toruń i Starcie Włocławek.
- Kto zawiódł?
Kazimierz Kiczyński: Indywidualnie więcej spodziewałem się po Gabrieli Pawlickiej z Astorii oraz starcie na międzynarodowym ringu Eryka Apresyana. W Polsce pięściarz Zawiszy nie ma sobie równych. Zdecydowanie przewyższa rywali, natomiast rywalizując w Mistrzostwach Europy nie zakwalifikował się do strefy medalowej. Wcześniej był przecież wicemistrzem Europy i jest brązowym medalistą mistrzostw świata. A to do czegoś zobowiązuje. Szkoda.
W mistrzostwach Starego Kontynentu nie powiodło się również kadetce Startu Grudziądz Klaudii Poliwczak, która przegrała w ćwierćfinale - na punkty 0:5 - z Włoszką Sabriną El Ragioui. Ale nie narzekajmy. Więcej było sukcesów, niż porażek.
- Zapewne sukcesem organizacyjnym jest silny, stabilny ośrodek grudziądzkiego Startu, gdzie jest Pan prezesem i wspólnie z kilkoma osobami jesteście najlepiej zorganizowaną grupą, która od dawna systematycznie organizuje najważniejsze imprezy w Polsce?
Kazimierz Kiczyński: To prawda. Niejednokrotnie prezenterem walk bokserskich był również pan. Do dzisiaj w Grudziądzu zorganizowaliśmy, w różnych kategoriach wiekowych od seniorek do kadetek, ponad trzydzieści mistrzostw Polski kobiet. Byliśmy też kilkakrotnie gospodarzami mistrzostw Polski juniorów, międzypaństwowych spotkań kobiet i mężczyzn. Nie licząc turniejów o charakterze regionalnym. W opracowanym przez zarząd K-P OZB rankingu organizacyjnym zdecydowanie góruje nad innymi bokserskimi ośrodkami województwa Start Grudziądz. Na drugim miejscu plasują się Wda Świecie i Gladiator Brodnica. Cieszy nas, że każde miasto zainteresowane jest cyklicznymi turniejami. I tak obok Grudziądza – Bydgoszcz corocznie organizuje memoriały Jerzego Adamskiego i Edwarda Rinkego, Toruń – Witolda Makacewicza, i Zygmunta Krygiera, Włocławek – turniej o puchar prezydenta, Brześć Kujawski – Miast Królewskich. Coraz bardziej widoczni są działacze z Ciechocinka. W zeszłym roku zadebiutowali turniejem pod nazwą „Szukamy Olimpijczyków”, a w tym czeka ich znacznie większe wyzwanie. Podjęli się organizacji mistrzostw Polski juniorów. Zaplanowane są na przełomie lutego i marca (27.02 – 4.03). Słyszę także głosy, że w niedalekim od Włocławka – Lubrańcu znani trenerzy: Jędrzej Stanecki i Jerzy Baraniecki zorganizują bokserski turniej. Warto przyklasnąć takim inicjatywom i pomysłom. Ale to na razie są plany. O wszystkim jednak decydować będą środki finansowe...
- No właśnie. Jakie są obecnie koszty takich imprez?
Kazimierz Kiczyński: Organizacja mistrzostw Polski to koszt 30 tysięcy złotych, meczy międzypaństwowych w granicach 70 tysięcy, a mistrzostw okręgu od 12 do 14 tysięcy. W skład tej pieniężnej puli wchodzi wynagrodzenie sędziów i obsługi technicznej oraz sfinansowanie nagród dla zawodników. Jeżeli chodzi o międzypaństwowe spotkania - opłata za wyżywienie i noclegi. A przecież koszty idą w górę i nikt za darmo nie będzie podejmował się zadań.
- Macie strategicznych sponsorów?
Kazimierz Kiczyński: Niestety, nie. I to jest największa bolączka bokserskiego środowiska w naszym regionie. Kilka lat temu ówczesny prezes Kujawsko-Pomorskiego OZB Krzysztof Chojnacki próbował rozmawiać w kilkoma firmami, lecz nie dało to wymiernych efektów. Żadna z poważnych firm nie chciała wesprzeć pięściarskich zawodów. Wspiera nas jedynie Urząd Marszałkowski i Urzędy Miast oraz niezawodni sympatycy pięściarstwa. Kluby natomiast ledwie wiążą koniec z końcem i dotowani są z państwowego budżetu. Darczyńców jest jak na lekarstwo.
- Przez to olimpijski boks, w naszym regionie, stał się niszową dyscypliną i na lepsze się nie zanosi?
Kazimierz Kiczyński: Czy niszową - tego bym nie powiedział. W naszym województwie każdy klub ma swoją politykę i działa na własny sposób i rachunek. Na przykład w Grudziądzu ta sportowa dyscyplina jest widoczna. Mamy poparcie władz miasta, jak i województwa. Gorzej jest w pobliskiej Bydgoszczy, gdzie włodarze tego około czterystu tysięcznego miasta patrzą na ten sport zupełnie inaczej.
Moim zdaniem problem tkwi w tym, że brakuje tam działaczy, jak i ligowego zespołu, jakim był Zawisza. I stąd ta dyscyplina straciła swój blask i dawniejszy autorytet. W Bydgoszczy widoczny jest jedynie Pomorsko-Kujawski Klub Seniora Boksu, ale cel tego klubu jest zupełnie inny. To stowarzyszenie pielęgnujące tradycję i historię. Nie ukrywam, że są one bogate.
- Jakie cele w bieżącym roku ma Kujawsko-Pomorski Okręgowy Związek Bokserski?
Kazimierz Kiczyński: Zaplanowaliśmy kilka ciekawych bokserskich wydarzeń. Przede wszystkim na ringu grudziądzkiego Startu odbędą się (22-25 lutego) mistrzostwa Polski seniorek i juniorek. Kilka dni później (27.02-04.03) w Ciechocinku o krajowy czempionat rywalizować będą juniorzy. W drugiej połowie czerwca rozegrany zostanie w Grudziądzu mecz pań Polska-Niemcy. Wspomnę także o turniejach o Puchary Miast Kopernikańskich (wrzesień), memoriale Edwarda Rinkego, o puchar prezydenta Włocławka (odbędą się w listopadzie) i majowym memoriale Witolda Makacewicza. Kalendarz naszego związku jest bogaty.
Rozmawiał Sławomir Ciara
Podsumowanie działalności Kujawsko-Pomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego w liczbach:
- W ub. roku kluby zrzeszone w K-P OZB wywalczyły w najważniejszych krajowych imprezach (MP, MMP, OOM) 43 medale (kobiety – 18, mężczyźni – 25).
W tym 15 złotych (kobiety – 5, mężczyźni – 10),
10 srebrnych (kobiety – 4, mężczyźni – 6),
18 brązowych (kobiety – 9, mężczyźni – 9).
- Najlepsze kluby (klasyfikacja medalowa):
1. Zawisza – 11 (4,2,5); szkoleniowcy Paweł Matuszewski, Wojciech Konczalski.
2. Pomorzanin Toruń – 5 (4,1.0); Henryk Żołnowski, Kamil Gorząd.
3. Czempion Włocławek – 8 (2,4,2); Robert Osmólski.
4. Start Włocławek – 4 (2,1,1); Wiesław Zawadzki, Henryk Kwiatkowski, Piotr Lewandowski.
5. Wda Świecie – 5 (2,0,3); Jagoda Karge, Artur Bojanowski.
- Najlepsze kluby (klasyfikacja punktowa):
1. Pomorzanin Toruń – 117 punktów,
2. Zawisza Bydgoszcz – 98 pkt.
3. Wda Świecie – 87 pkt.
4. Start Włocławek – 66 pkt.
5. Czempion Włocławek – 50 pkt.
W sumie 14 klubów K-P OZB zdobyło we współzawodnictwie dzieci i młodzieży 575 pkt.
- Najlepsze kluby (działalność organizacyjna):
1. Start Grudziądz – 630 pkt.
2. Wda Świecie i Gladiator Brodnica - po 90 pkt.
3. Łokietek Brześć Kujawski – 40 pkt.
4. Zawisza, Astoria, Pomorzanin Toruń, Ring Wolny Toruń – po 30 pkt.
- Łącznie w województwie kujawsko-pomorskim zarejestrowanych jest 18 bokserskich ośrodków.