Yunier Dorticos (22-1, 21 KO) jest załamany po przegranym półfinale turnieju World Boxing Super Series z Muratem Gasijewem (26-0, 19 KO). Kubańczyk przegrał z Rosjaninem przez techniczny nokaut w dwunastej rundzie.
Na konferencji prasowej po pojedynku w Soczi 31-latek siedział ze spuszczoną głową i łzami w oczach. Kiedy padło pytanie z sali, przez chwilę nie mógł wydusić z siebie słowa. W pewnym momencie siedzący po drugiej stronie stołu Gasijew wstał i poszedł go pocieszyć.
- Jest mi przykro. Każdemu sportowcowi zdarzają się porażki. Czuję, że zawiodłem wielu ludzi w Miami, na Kubie i tutaj. Gasijew to silny pięściarz. Chciałbym się z nim zmierzyć w rewanżu. To była historyczna walka. Jest ciężko, ale obiecuję, że wrócę - powiedział Dorticos.
Kubańczyk stracił w tym pojedynku pas WBA Super w wadze junior ciężkiej. Jego pogromca, który dzierży też tytuł IBF, zaboksuje teraz w majowym finale WBSS z Aleksandrem Usykiem (14-0, 11 KO).