HOPKINS: CANELO SPRAWI, ŻE GOŁOWKIN NIE POBIJE MOJEGO REKORDU
Słynny Bernard Hopkins ma powód, by w hitowej walce pomiędzy Saulem Alvarezem (49-1-1, 34 KO) a Giennadijem Gołowkinem (37-0, 33 KO) trzymać kciuki za pięściarza z Meksyku.
Nie chodzi tylko o to, że Amerykanin współpracuje ze stajnią Golden Boy Promotions, która promuje Alvareza. Hopkins jest też posiadaczem rekordowej liczby obron tytułu mistrza świata w wadze średniej - zaliczył ich 20, a Kazach ma już na koncie 18.
- Ta walka ma dla mnie personalny wymiar, bo wiemy, kto ma rekord w wadze średniej i kto nie chce, aby został on pobity w najbliższej przyszłości. Mam to szczęście, że jestem blisko z gościem, który sprawi, że to się nie wydarzy, i z jego promotorem - powiedział "Kat" z Filadelfii po tym, jak walka Canelo-Gołowkin została oficjalnie potwierdzona.
Do wielkiego pojedynku dojdzie 16 września na gali w Las Vegas. Gołowkin jest mistrzem federacji WBC, WBA Super, IBF i mniej znaczącej IBO, ale dla "Canelo" w stawce tej konfrontacji będą tylko trofea WBA Super i IBF. Meksykanin powiedział przed kilkoma dniami, że nie chce walczyć o tytuł organizacji WBC, z którą od jakiegoś czasu jest skłócony.
Choć Gołowkin zbliża się do Hopkinsa pod względem liczby obron, wciąż sporo mu brakuje, jeśli chodzi o okres panowania. Amerykanin był czempion limitu 160 funtów przez ponad 10 lat i 2 miesiące, podczas gdy Kazach jest na tronie od 6 lat i przeszło 8 miesięcy.
To walka, która idealnie wpisuje się w określenie business fight,duże wydarzenie medialnie,a w ringu dupa.
Junior zniszczony limitem, wolny, niedynamiczny, nie zadawał ciosów, a jak zadawał to je pchał, bardzo sygnalizował, generalnie wyglądał ja kupa.
Canelo na takim tle wyglądał rewelacyjnie. Zasadniczo wynik zgodnie z oczekiwaniami.
Canelo vs GGG
W końcu się doczekaliśmy. To najlepsza do zrobienia walka nie tylko w średniej, ale w całej dyscyplinie.
Walka, która swoim przebiegiem może unieść hype, bo stylowo zawodnicy gwarantują fajerwerki. Nie spodziewam się łatwej walki dla Kazacha, ale twardego starcia w którym GGG okaże się lepszy na dystansie 12 rund, bo zakładam, że pójdzie na dystans.
Po stronie Kazacha jab, nogi, kondycja i siła fizyczna. Canelo jest szybszy, składa lepsze kombinacje, ma lepszy refleks, lepiej walczy z kontry. Obaj dysponują ciężkimi rękami, odpornością na ciosy, timmingiem, dobrą defensywą (chociaż u obu niedocenianą), ogólnym wyszkoleniem technicznym i doświadczeniem.
Będzie fajna walka w której Kazach będzie walczył zza jabu i bardzo uważnie dobierał ciosy, taktycznie moim zdaniem będzie to się starał rozegrać jak walkę z Lemieux.
Swoją drogą w tym roku narzekać na brak wydarzeń nie możemy. Mnóstwo walk na najwyższym poziomie, czołówka w różnych wagach się ze sobą konfrontuje, DeGale vs Jack, Thurman vs Garcia, GGG vs Jacobs, AJ vs Kliczko i wiele innych bardzo dobrych starć, a przed nami Brook vs Spence, Krusher vs Ward, GGG vs Canelo, możliwy rewanż Kliczki z AJ.
No dzieje się ;-)
Przecież wiadomo, że chodziło o Gienka...
Twój cytat:"Przecież Gołowkin obronił mistrzostwo wagi średniej zaledwie 13 razy."
#
Dokładnie jest tak jak napisałeś.
Twój cytat:"Największe jego skalpy z okresu panowania w średniej to Trinidad i De La Hoya - obaj z niższych kategorii".
#
#
#
Trinidad walcząc z Hopkinsem, był pełnoprawnym, aktualnie panującym mistrzem świata wagi średniej, po zdetronizowaniu mistrza świata Williama Joppy.
Oscara to nie licze, bo wiadomo jak wszedł w posiadanie pasa wagi średniej...:-).
Z niższej wagi to był Brook z Gołowkinem, ale nie Trinidad z Hopkinsem.
Twój cytat:" Bardzo cenię Hopkinsa, ale ludzie dziś przedstawiają jego panowanie jako 20 walk z największymi dostępnymi kozakami, a wcale tak nie było."
#
#
#
Możesz wymienić nazwiska tych największych dostępnych kozaków?