PETER FURY: TYTUŁÓW NIE ZDOBYWA SIĘ DZIĘKI KOKAINIE
Wujek i trener Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) wziął w obronę mistrza wagi ciężkiej. - Tytułów nie zdobywa się dzięki kokainie - napisał w niedzielę wieczorem na Twitterze.
Kokaina została wykryta w próbce pobranej od Fury'ego w trakcie przygotowań do odwołanego już rewanżu z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). Angielski bokser od tego czasu milczy - opublikował w sieci jedynie ironiczny fotomontaż, na którym jego głowa zastępuje głowę Tony'ego Montany w słynnej scenie z filmu "Scarface", w której protagonista siedzi przed stołem wypełnionym kokainą.
Głos postanowił tymczasem zabrać Peter Fury. - To mogę powiedzieć ze stuprocentową pewnością - tytułów nie zdobywa się dzięki kokainie. Tylko oddanie i determinacja, nic więcej - stwierdził. Później, zwracając się do krytyków Tysona, zasugerował, żeby powiedzieli mu to w twarz "zamiast całować go w tyłek, prosząc o autografy, które później sprzedajecie".
Fury dzierży pasy WBO i WBA Super. Obie federacje wydadzą niebawem decyzję, czy Anglik zachowa tytuły, czy do walki o pasy wakujące zostaną wyznaczeni inni pięściarze.
Koks w okresie przygotowawczym jest niedozwolony, Fury ma już po pasach.
A sam Peter powinien skończyć te swoje mądrości opowiadać bo brzmi jak potłuczony. Co to Tyson wygraną z Władkiem zapewnił sobie pozycję świętej krowy której wszystko można i nikt nie ma prawa nawet słówka pisnąć? Wszystko co robi trzeba przedstawiać w pozytywnym świetle? Tak to sobie mogą myśleć ludzie pokroju Gorylla.
Mistrzowie oprócz przywilejów mają też obowiązki a jeśli Tyson nie jest w stanie ich wypełniać mistrzostwa powinien zostać pozbawiony.
Wujaszek Fury zaś w dość beznadziejny sposób próbuje ratować tą tonącą łajbę. Pomijam fakt że ma do wszystkich pretensje a sam również zachował się beznadziejnie przeciągając wszystko w czasie (do ostatniej chwili udawał że z Tysonem jest wszystko w porządku marnując czas Władimirowi jak i kibicom)
Tez jestem zdania ze pasy należy puścić w obieg ale Fury nie robi nić takiego na co w tym biznesie bez większych problemów przymykano oko. Bardziej niż zachowanie rodziny Furych irytują mnie te p*eprzone wewnętrzne układziki w ramach których Władek może przystąpić do Walki z AJ praktycznie jako mistrz, bo w stawce mają być pasy Tysona, których Władek właścicielem już nie jest.
Swoja drogą Fury wygrała z absolutnym dominatorem w Niemczech, a chyba pamiętasz że prawie wszyscy nie dawali jemu nawet cienia szansy (ja sam jego szanse określałem na 15%) i jak dla mnie z tego powodu jest święta krową i specjalne względy mu się należą.
No to pozdrawiam...
To że Tysonowi się obrywa i zbierają się nad nim czarne chmury to tylko wynik jego beznadziejnych działań. Trudno żebym czytał o nim pozytywne opinie w ostatnim czasie (chociaż i tak niektórzy zachwycają się wszystkim co by nie zrobił xD) skoro odwalił/odwalał takie rzeczy. Kliczkowie też swoje za uszami mięli i potrafili grać nie fair ale nie o nich tu piszemy. Nie chwaliłem ich za każde jedne zachowanie bo to bez sensu.
Co do rozwiązania o którym piszesz to jak najbardziej byłem za tym by był mistrzem w zawieszeniu dopóki nie okazało się że zamiast siedzieć załamany to on się dobrze bawił waląc kokainę w trakcie przygotowań do walki. Teraz nie wiadomo na czym stoi Tyson i czy nie zostanie zdyskwalifikowany a w takim przypadku przecież nie będzie mistrzem w zawieszeniu...
Układziki odnośnie Władka nie są zaś takie okropne. Facetowi należał się rewanż a owej szansy pozbawił go gamoń Tyson. Władek jest wysoko w rankingach, był dominatorem przez 10 lat więc w mojej opinii pozwolenie mu by walczył o pasy które i tak przed chwilą miał możliwość wygrać to żaden wielki skandal. Osobiście wolałbym jednak by musiał walczyć o nie np z Brownem bo chętnie przed walką z kimś takim jak Joshua zobaczyłbym jak Władek się prezentuje w ringu obecnie.
Co do sukcesu Tysona w Niemczech nikt (a przynajmniej nie ja) tego nie neguje. Nie zmienia to faktu że nie może na tym jednym zwycięstwie jechać do końca życia mając w dupie przepisy, federacje, kibiców itd.
A zachował się beznadziejnie co w mojej opinii mogło być dawno ukartowane. Specjalne względy? Ok ale niech nie oczekuje że nagle wszyscy będą klaskali w dłonie jak on nie ma zamiaru bronić pasów a tylko walić kokę, chlać wódę i zbierać pochwały bo kiedyś coś tam...
Przecież to są fakty.
A Peter w ogóle dziwnie się zachowuje- tak jakby Tysonowi te pasy należały się niezależnie od tego co odwali a tak przecież nie jest. Zdobycie pasa to dopiero początek drogi. Mistrz ma obowiązki zaś Peter ciągle pieprzy jakby Tyson miał pasy zachować a wszyscy są be bo nie poczekają jak Tyson postanowi poćwiczyć i przestać ćpać...
Również liczę na to że kontrakt był skonstruowany tak że Fury będzie sypał groszem za to wycofanie się tym bardziej że zwodzili wszystkich do samego końca.
Pozbawienie Włada możliwości odkucia się powinno go drogo kosztować.
Tu nie chodzi w tej całej sprawie wyłącznie o Kliczko bo HW to nie tylko on ale i inni chcą zdobywać tytuły a wy piszecie jakby cała waga ciężka kręciła się wokół Włada :)
Zabrać mu pasy i wyznaczyć o nie walki bo dużo kozaków jest w kolejce.
I na koniec można wspomnieć że to Władek a nie reszta musi teraz na szybko wymyślać inne rozwiązania które wcale nie muszą mu w tym wieku pasować. A czas leci. Za moment może się okazać że Władek nawet jakby chciał to już nie będzie w stanie konkurować na tym najwyższym poziomie niezależnie od tego jak o siebie będzie dbał.
Cała waga ciężka nie kręci się wokół Włada ale ta walka tak. A walka ta była jednak nadal walką o niekwestionowany nr 1 w tej kategorii więc jakby na to nie patrzeć Wład jest bardzo ważną personą nadal.
Tu nie chodzi w żadnym wypadku o to jak wypadł więc jeśli ktoś pierdoli to chyba ty. A czy dominator który 10 lat rządził i w końcu zdarzyła mu się porażka nie zasługuje bardziej na rewanż niż ktoś przypadkowy kto po prostu dał dobrą walkę to już komentować nie będę... Sam się domyśl.
A czy robię z niego ofiarę stulecia? Nie co nie zmienia faktu że Tyson hukowo go załatwił i doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Władek jest bardziej poszkodowany niż cała reszta bo to nie ta reszta miała zagwarantowaną tę walkę.
Tyle w temacie. Same fakty. Obiektywizm nie ma tu nic do rzeczy.
Koks to jest normalny doping, niech już gość nie pirniczy sluchać się nie da. Wydaje się, że powinno się przestać cytować w ogóle wypowiedzi na ten temat obozu Furego, no chyba, że walczy.
"Tytulow nie zdobywa sie dzieki kokainie"
Ale tytuly przez kokaine sie traci, geniuszu......