Trwa gala boksu zawodowego w Neubrandenburgu, której atrakcją wieczoru jest pojedynek o mistrzostwo świata WBA regular wagi półciężkiej pomiędzy Juergenem Braehmerem (48-2, 35 KO) a Nathanem Cleverlym (29-3, 15 KO).
Drugie zwycięstwo z rzędu odniósł David Price (21-3, 18 KO), który jeszcze kilka lat temu uchodził za ogromny talent i wielu widziało w nim następcę braci Kliczko. Potem przyszły porażki przed czasem - dwie z Tonym Thompsonem i jedna z Erkanem Teperem, ale pogromcy Price'a wpadali na dopingu, co pozwala olbrzymowi z Liverpoolu kwestionować klęski.
Dziś 33-letni Anglik nie miał żadnych problemów z pokonaniem Ivicy Perkovicia (22-31, 17 KO). W drugiej rundzie było już po wszystkim. Warto zwrócić uwagę na bardzo wysoką wagę Price'a - David ważył aż 126,4 kilograma, zdecydowanie najwięcej w całej karierze. W latach 2009-2015 Price boksował z wagą 110-115 kilogramów, ale jego sztab szkoleniowy postanowił celowo zwiększyć masę ciała zawodnika. Słuszność tej decyzji powinien wkrótce zweryfikować ring.
Swoją walkę wygrał także znany polskim kibicom Vincent Feigenbutz (24-2, 22 KO). Nim 21-letni Niemiec został mistrzem świata WBA regular w kategorii super średniej, dwukrotnie gościł w Polsce i odprawiał przed czasem Macieja Miszkinia oraz Andrzeja Sołdrę. Dziś Feigenbutz znokautował w 6. rundzie Guillermo Rubena Andino (10-2, 5 KO), odnosząc trzecie szybkie zwycięstwo od czasu utraty tytułu w styczniu.