DUHAUPAS I JEGO MENADŻER RZUCAJĄ RĘKAWICĘ 'HAYEMAKEROWI'
Johann Duhaupas (34-3, 21 KO) wygraną nad Robertem Heleniusem powrócił do elity królewskiej kategorii. Minęły jednak trzy miesiące, a bitny Francuz nie może doczekać się kolejnego poważnego wyzwania.
Duhaupas (WBC #5, IBF #4) prowokował kilku pięściarzy, z Deontayem Wilderem na czele, ale teraz za cel obrał sobie Davida Haye'a (28-2, 26 KO). Sławny "Hayemaker" powrócił ze sportowej emerytury dwoma ekspresowymi zwycięstwami, a pod znakiem zapytania stoi jego wrześniowa konfrontacja z Shannonem Briggsem.
- Mój zawodnik chce zostać pierwszym francuskim mistrzem wszechwago i jesteśmy gotów spotkać się z każdym na świecie. Johanna odmieniła walka z Wilderem. Przegrał wtedy, lecz od tamtego czasu stał się zupełnie innym pięściarzem. Chcieliśmy doprowadzić do rewanżu, ponieważ wierzymy, że za drugim razem pokonalibyśmy Wildera. Johann to bardzo groźny rywal dla każdego, co udowodnił zresztą nokautując Heleniusa. Ale pomimo tego wielkiego zwycięstwa jakoś nikt o nim nie mówi, wszyscy jakby zapomnieli o jego istnieniu. Może więc Haye podejmie wyzwanie? To nie tylko świetny bokser, ale również biznesmen. Kiedy panował na tronie WBA był wielkim zawodnikiem, jednak teraz walczył z jakimiś leszczami, a do tego jeszcze mówi ciągle o starciu z Briggsem. Dajcie spokój. Haye potrzebuje prawdziwego wyzwania, a mój zawodnik takie coś gwarantuje. Jeśli więc on tylko zgłosi na to gotowość, my również będziemy gotowi - stwierdził Mehdi Ameur, menadżer Duhaupasa.
Johann Duhaupas to jeden z tych "bumow" czy jak Ich rowniez nazywacie "kelnerow" ktorych Deontay Wilder pokonal, za co oczywiscie zadnego kredytu nigdy na tym forum nie uzyskal. Tak bylo z innymi bardzo dobrymi ciezkimi, jak Malik Scott, Bermane Stiverne czy nawet Eric Molina.
Co do Francuza, IMHO mialby naprawde duze szanse w potyczce z David Haye. Nie sadze jednak, ze Brit takiej walki by chcial.
Dla przypomnienia, uaktualnione zestawienie mojego subiektywnego rankingu:
TOP 10 HEAVYWEIGHT DIVISION
July 28, 2016
by cop
1) Deontay Wilder
2) Anthony Joshua
3) Tyson Fury
4) Wladimir Klitschko
5) Luis Ortiz
6) David Haye
7) Charles Martin
8) Bermane Stiverne
9) Joseph Parker
10) Andy Ruiz Jr.
*Povetkin wciaz pomijany, ze wzgledu na afere dopingowa.
2) Luis Ortiz
3) Kliczko
4) Wilder
5) Joshua
6) Povietkina
I Zaplecze - Haye, Jennings, Parker, Takam, Duhaupas i cała reszta mająca nikłe szanse na mistrzostwo.
Ja rozumiem, że każdy może sobie układać swój ranking wg moich widzimisię i pewnie mało kto np. w Europie (albo i nikt) umieściłby Wildera na 1 miejscu ale żeby Martina stawiać na pozycji 7 to już jest kolejna odsłona wieloletniej żmudnej krucjaty Copa "God bless america" :) Pozdrowionka."
Tutaj masz racje: GOD BLESS AMERICA! Co do Wildera, nie mylilem sie w stosunku do niego 4 lata temu I wiem, ze mam racje teraz. To bez watpienia najlepszy piesciarz globu w chwili biezacej IMHO. Charles Martin dal wielka plame w pojedynku ze swietnym Anthony Joshua, ale ze wzgledu na brak olbrzymiej ilosci talentow w pierwszej dwudziestce rankingowej, wciaz uwazam iz on czy Bermane Stiverne maja racje bytu w Top 10. Nastepne ich walki zweryfikuja zapewne te zestawienie.
Dla mnie wazne, ze cos sie w tej dywizji w koncu dzieje.
Nie mogą zrozumieć że on wychodzi do ringu po prawdziwe wyzwania? "
Piszesz teraz o BOKSIE ZAWODOWYM???
1) Tyson Fury
2) Luis Ortiz
3) Kliczko
4) Wilder
5) Joshua
6) Povietkina"
Uwazam, ze Ortiz nie ma juz czasu by namieszac w tej dywizji, aczkolwiek to znakomity ciezki. Povetkin to niestety oszukaniec, ktoremu skorumpowany system w post-komunistycznej Rosji niezwykle pomagal w ostatnich latach. bez tych wszystkich "dopalaczy" nie bedzie on juz istotny w rankingach a poza tym, mlodziencem tez juz nie jest.
widac bylo ze Wilder mu krzywdy nie zrobil..."
Nie zabil go w ringu, to fakt, ale pokonal bezdyskusyjnie po jednostronnej walce, czym udowodnil swoja klase, ktorej wiekszosc na tym forumwciaz nie chce badz nie umie dostrzec.
I chciałbym, żeby podobną strategię zaczął prowadzić Diablo. Powinien zaczepiać Bellewa i więcej udzielać wywiadów/ być aktywnym w portalach społecznościowych.
Mój ranking jest oparty tylko i wyłącznie aktualną formą i wielką tabelą "każdy z każdym". "
Ta "tabela kazdy z kazdym" jest tylko zgadywanka oparta bardziej na przypuszczeniach I sypatii do jednych a antypatii do drugich, gdyz zadnego relatywnego odzwierciedlenia w takim kontekscie miec nie ma. Rozumiem jednak twoj punkt widzenia. Co do Luis Ortiz, to szkoda, ze nie ma on 30 lat a prawie 38 (uwzgledniam tutaj plotki dotyczacego prawdziwej daty urodzenia piesciarza z goracej wispy...lol...)
I chciałbym, żeby podobną strategię zaczął prowadzić Diablo. Powinien zaczepiać Bellewa i więcej udzielać wywiadów/ być aktywnym w portalach społecznościowych."
To jest oczywiscie droga do zorganizowania sobie samemu potyczek na szczycie. Chcialem powiedziec wspolczesne podejscie do boksu, ale przeciez juz Muhammad Ali pokazal nam wszystkim wczesniej, ze odpowiednia samopromocja, jest kluczem do wielkich walk a przy p[oparciu umiejetnosciami, kluczem do sukcesu.
Nie zapominaj jak Wilder wygladal po tej jednostronnej walce. Mial oko calkiem zapuchniete i sporo sie meczyl, nie byl wstanie utrzymac francuza na dystans. Wygral jednak i to w dobrym stylu, choc jego cios jest zdecydowanie bardziej ludzki niz sie zdawalo. W przeciwienstwie do wielu tutaj piszacych ja doceniam Wildera, ale sam musisz przyznac ze wybor Aureoli rozbitego jak kotlet na przeciwnika to kpina z kibicow. Ten wasz pas WBC to zwykla sciera po tym co ostatnio sie z nim wyrabia.
Z przyjemnościa bym obejrzał tę walkę."
Ja rowniez, aczkolwiek patrzac realistycznie na pozycje marketingowa Francuza w kontekscie zagrozenia jakie moglby sprawic w ringu wiekszosci piesciarzom z czolowki tej dywizji, mysle iz bedzie mu strasznie ciezka ustawic sobie konkretne nazwiska na nastepne walki. W jeszcze gorszej sytuacji jest wspomniany juz wczesniej Ortiz.
Takie sa niestey realia bokserskiego biznesu.
Z drugiej strony Bellew też nie jest z pierwszej łapanki to bardzo solidny mocny fizycznie zawodnik ale jak najbardziejw zasiegu Diablo
cop
Nie zapominaj jak Wilder wygladal po tej jednostronnej walce. Mial oko calkiem zapuchniete i sporo sie meczyl, nie byl wstanie utrzymac francuza na dystans. Wygral jednak i to w dobrym stylu, choc jego cios jest zdecydowanie bardziej ludzki niz sie zdawalo. W przeciwienstwie do wielu tutaj piszacych ja doceniam Wildera, ale sam musisz przyznac ze wybor Aureoli rozbitego jak kotlet na przeciwnika to kpina z kibicow. Ten wasz pas WBC to zwykla sciera po tym co ostatnio sie z nim wyrabia. "
Ja doecniam Francuza I respect za jego walke z Deontayem mu sie nalezy. Co do tego nie ma zadnych watpliwosci. Co do organizacji WBC, to ona raczej jest bardzo pro-meksykanska niz "nasza"... Mysle, ze wszyscy jestemy juz znuzeni tymi federacyjnymi praktykami I zadna z tych organizacji nie zasluguje na szacunek. Licza sie bardziej realia uznawane powszechnie przez entuzjastow boksu jak I specjalistow branzowych. Te federacje to oczywiscie smiech I to od dawna.
Z drugiej strony Bellew też nie jest z pierwszej łapanki to bardzo solidny mocny fizycznie zawodnik ale jak najbardziejw zasiegu Diablo"
Wlodarczyk musialby go znokautowac w UK by ten pojedynek wygrac. Czy sadzisz, ze ma on w sobie w chwili obecnej wciaz te dazenie do sukcesu, ten glod zwyciestwa w trudnej potyczce??? Ja tego nie wiem, ale jezeli chce wrocic na tron, musi probowac doprowadzic do powaznej potyczki jak najszybciej.
Najedżasz na Povietkina ale ruske to dobrze wyszkoly fighter z mocnym ciosem to by był prawdiwy sprawdzian co jest wart Wilder nie mówiać o Władmirze , Furym ,Joshule czy najgrozniejszym Ortizie
Wogle nie ma takiego Dominatora jak Był Vitalij Kliczko czy przez ostatnie lata Władmir którzy wyczyścili wage cieżką ita w Ameryce i Europie !
bo faktycznie na punkty w Angli cieżko by było wygrać
Według ciebie nieco ponad milion widzów w kraju liczącym sobie 323 miliony mieszkańców i na ogólnodostępnym kanale to jest znacząca grupka?
Właśnie widziałem wypowiedź Władimira odnośnie jego walki rewanżowej z Tysonem Furym. Klitschko powiedział że wstępnie rewanż planowany jest na 29 Października ale... Team Furych podobno nie daje żadnych odpowiedzi odnośnie tego czy im to pasuje, czy się zgadzają itd. Z tego powodu może dojść do walki gdzie indziej i w innym terminie. Władek powiedział że panuje tam "cygański chaos". Zasugerował nawet że do walki może nie dojść w tym roku... Fury ma ponoć 12 miesięcy na podjęcie się tej walki (oczywiście zapewne zakładając że to z jego winy do walki nie będzie dochodzić) i może stracić pasy.
Mam coraz większe wrażenie że Team Furych mocno pracuje nad sprawą domniemanego dopingu i dlatego tak się wszystko przedłuża.
Niestety możesz mieć rację odnośnie dopingu u Furych. Coś ostatnio u nich cicho, więc mogą mieć jakieś problemy, o których nie chcą mówić.
Akurat jeśli chodzi o Furego to obawiam sie że federacje rzeczywiście mogą mu odebrac pasy jak przełoży walke na następny rok.On nie ma takich przywilejów tam jakie mieli Szumenow i Jones w WBA ktorzy mogli sobie spokojnie bronic pasa raz na 2 lata a federacja nic im na to nie mówila ani nawet nie groziła odebraniem pasa.
Póki co ich team oprócz jednej wypowiedzi Petera nawet się do tego nie odniósł. Gdyby były to całkowicie wyssane z palca informacje powinni zakładać sprawę o zniesławienie i ciągnąć kasę. Mimo wszystko mam nadzieję że to nieporozumienie bo stracili by na tym wszyscy. Nawet Władek.
cop
Według ciebie nieco ponad milion widzów w kraju liczącym sobie 323 miliony mieszkańców i na ogólnodostępnym kanale to jest znacząca grupka? "
Pisalem na tym forum wielokrotnie, ze boks zawodowy jest u nas zainteresowaniem elitarnym I tylko bardzo maly procent ludzi sledzi na biezaco wydarzenia w swiatowym boksie. Niestety, ale HBO I SHO to wydatek $300 rocznie a na to wielu ludzi nie chce sie zgodzic, gdyz inne wielkie wydarzenia z lig pokroju NFL, MLB, NBA czy NHL maja w pakietach podstawowych. Sledzenie boksu na zywo w takim kraju jak nasz, jest rowniez bardzo drogie, wiec million widzow ogladajacych jakakolwiek walke, to wynik niezly jak na US.
Tylko kurde w takim wypadku szkoda że nie może np Wład wziąć sobie kogoś na przetarcie. Dobrze by było zobaczyć go w ringu.
Cop Diablo nie jest jakiś wybitny technicznie czy szybki ale ma argument że ma bardzo mocny cios i nawet jakby przegrywał na punkty spokojnie mógłby znokutować Belllew
bo faktycznie na punkty w Angli cieżko by było wygrać..."
Udowodnil to z Green I Chakhiev, wiec doskonale rozumiem, ze mozesz miec racje. Mnie jednak bardziej interesowala twoja opinia, czy w tym momencie kariery Wlodarczyk jest jeszcze na tyle zdetermonowany I glodny sukcesu, ze moze w sobie wykrzesac te iskry jaki widzielismy pare lat temu?
Mam coraz większe wrażenie że Team Furych mocno pracuje nad sprawą domniemanego dopingu i dlatego tak się wszystko przedłuża. "
Ci, co znaja bokserski rynek brytjski, wiedza doskonale iz doping tam jest sprawa naprawde bardzo trudna do ukrycia a nieustanne kontrole sa naprawde wyznacznikiem tego, ze brytyjskie komisje dbaja o czystosc piesciarzy walczacych w UK. Nie sadze, ze Fury, Joshua, Haye, Whyte czy inni czolowi piesciarze z wysp byli na tym samie poziomie oszukanczych praktych na jakich sa zawodnicy na Sovietowie. Top dwa inne obrazy etyki zawodowej.
U nas jest 37 milinoów mieszkanców a milion widzów to mają codziennie seriale dla emerytów xD Poza tym mowisz ze boks sporo kosztuje w USA ale przeciez skoro walka była puszczana na ogólnodostępnym kanale FOX to przeciez nikt nie musiał płacić zeby ta walke obejrzec prawda?Wiec milion widzow to wynik wrecz żenujący jak na występ mistrza świata wagi ciezkiej.
Tylko kurde w takim wypadku szkoda że nie może np Wład wziąć sobie kogoś na przetarcie. Dobrze by było zobaczyć go w ringu. "
No tak, przeciez na pokaz ekscytujacego boksu w wykonaniu Wladimira czeka niemalze kazdy fan na swiecie...lol...
cop
U nas jest 37 milinoów mieszkanców a milion widzów to mają codziennie seriale dla emerytów xD Poza tym mowisz ze boks sporo kosztuje w USA ale przeciez skoro walka była puszczana na ogólnodostępnym kanale FOX to przeciez nikt nie musiał płacić zeby ta walke obejrzec prawda?Wiec milion widzow to wynik wrecz żenujący jak na występ mistrza świata wagi ciezkiej. "
Wlasnie probowalem ci wytlumaczyc, ze nie ma w tym niczego zenujacego, gdyz boks zawodowy nie jest u nas popularny. Mecze futbolowe, koszykowki czy bejsbola oglada bardzo czesto 20-25 milionow ludzi. Wyscigi samochodowe Daytona sa czesto ogladane przez 60 milionow ludzi a Super Bowl to imreza dla 90-100 milionow. Boks niestety jest ELITARNY.
Nie wiem, czy wyjasnolem to wystraczajaco wyraznie?
cop
U nas jest 37 milinoów mieszkanców a milion widzów to mają codziennie seriale dla emerytów"
To akurat nie jest merytoryczny argument, gdyz moglbym ci napisac, ze u nas w czasie pierwszego weekend wielki hity Hollywod zarabiaja czasami kwoty przewyzszajace budzety mniejszych panstw europejskich, ale jakie to ma znaczenie w kontekscie polemiki o boksie zawodowym?
ale z Huckiem czy choćby z od ciebie Floresem spokojnie by mógł wygrac nawet przez ko
najlepszy w Polsce bezpelacyjnie w Cruser Krzysiek głowacki
No tak. Lepiej przyklaskiwać sytuacji w której świetny pięściarz ostatni moment kariery spędza na... Czekaniu na walkę... "
Wcale nie przyklaskuje takiej sytuacji jak I nie neguje klasy Wladimira. Wspomnialem tylko, ze nie byl on nigdy piesciarzem prezentujacycm w ringu ekscytujacy boks, wiec I fani az tak nie oczekuja na jego walki jak inne pojedynki.
...najlepszy w Polsce bezpelacyjnie w Cruser Krzysiek głowacki "
Masz niewatpliwie racje, aczkolwiek przyznam sie szczerze, docenilem jego klase dopiero w trakcie ogladania pojedynku z Marco Huck. Zawsze wczesniej myslalem, ze to kolejny polski cruiser, ktory jest w szerokiej czolowce, ale nie widzialem go na tronie. Zwyczajnie mnie zaskoczyl a jak wygra z Usyk, bedzie Polak IMHO #1 w tej dywizji.
A co czyni dany sport elitarnym? U nas w takich sytuacjach zwykło się mawiać "niszowy".
I zresztą nie dziwi mnie ta sytuacjach w Stanach, popyt na pięściarstwo może i byłby, gdyby nie ta niechęć do tych wszystkich pozaringowych aspektów. Za mało boksu w boksie, a za dużo polityki, federacji, promotorów. Pasy mistrzowskie skorumpowanych i wielokrotnie skompromitowanych federacji tracą na znaczeniu, najlepsi pięściarze nie chcą się konfrontować ze sobą (bo za duże ryzyko, za mały zarobek itp.), kombinują, ściemniają, to wszystko zniechęca.
Wogle nie ma takiego Dominatora jak Był Vitalij Kliczko czy przez ostatnie lata Władmir którzy wyczyścili wage cieżką ita w Ameryce i Europie ! "
Masz racje. Inna sprawa to jedak byla slabosc dywizji cieziej w okresie dominacji Klitschkos. To trzeba rowniez uwzglednic w kontekscie faktu, ze Ukraincy pokonali niemalze wszystkich w swoim okresie.
A co czyni dany sport elitarnym? U nas w takich sytuacjach zwykło się mawiać "niszowy". "
Niszowym to u nas moga byc kregle, gdyz za pare dolarow mozesz grac caly rok a za niemalze darmo ogladac turnieje przez lata. Kazdy biedny John Smith moze sobie na takie zainteresowanie pozwolic. Boks zawodowy jest elitarna forma, gdyz kazdy liczacy sie kibic bokserski wydaje rocznie 7- 10 tysiecy dolarow a mala grupka tych powiedzmy 5-6 tysiecy wydaje $20K-$25K na rok by sledzic najwazniejsze wydarzenia. Ja osobiscie nie pamietam zadnego Roku w ostatniej dekadzie lub nawet dlyzej, bym nie wydal tych $10K na sledzenie boksu zawodowego.
Oczywiscie istnieje rowniez grupa bardziej bierna, ktora sledzi tylko transmisje tv, ale sa oni juz o wiele mniej znaczacy w kontekscie caloksztaltu tego biznesu.
Ty też masz zajebisty argument dotyczący popularności boksu w USA mający usprawiedliwiać niską oglądalność walk Deontaya i gadasz go bez przerwy jak jakąś mantre. To że walki Deontaya oglada mało ludzi to nie jest wynik tego że boks jako sport jest sportem niszowym ale tego że sam Wilder jako sportowiec jest prawie totalnym no namem dla amerykanów.Zobacz ile ludzi oglądało w stanach walki Mayweathera , on sprzedawal tyle pakietow PPV ile Wilder zbiera widzow na swoje walki, to samo Canelo Alvarez. Gołowkin wypelnia hale w USA podczas gdy Wilder ma problem z zapełnieniem hali w swojej rodzinnej Alabamie.Wynik ogladalnosci nie jest uwarunkowany tylko i wylacznie stopniem zainteresowania ludzi ta dyscyplina ale takze tym ile ludzi kojarzy danego piesciarza i na ile wzbudza on w nich zainteresowanie.Wilder pod tym wzgledem wypada bardzo słabo
Kurwa, kogo interesuje "rekawica" jakiegos Duhaupas'a......
cop
Ty też masz zajebisty argument dotyczący popularności boksu w USA mający usprawiedliwiać niską oglądalność walk Deontaya i gadasz go bez przerwy jak jakąś mantre. To że walki Deontaya oglada mało ludzi to nie jest wynik tego że boks jako sport jest sportem niszowym ale tego że sam Wilder jako sportowiec jest prawie totalnym no namem dla amerykanów..."
Nie wiem z jakiego zrodla masz takie nierealne argumenty I informacje? Ja nie pisze teraz o Deontay Wilder tylko, ale o calym bokserskim biznesie w naszym kraju. Owszem, byly gwiazdy pokroju Floyda, ktore sciagaly przed tv I na areny wielkie numery, ale to sporadyczne przypadki. Wilder, podobnie jak wielu innych naszych mistrzow, jest ofiara braku popularnosci boksu zawodowego w USA. Ten brak popularnosci jest widowczny rowniez w przypadku innych piesciarzy nie bedacych Amerykanami. Czy to mowimy o braciach Klitschkos czy tez o Sergio Martinez, badz Guillermo Rigondeaux...lol...
Kurwa, np mnie. Dużo bardziej niż Twoje spierdolone odstępy mimo że od lat wielu to wkurwia i Ci to pisało, ale z prymitywem nie ma co dyskutować, skoro chcesz się wyróżniać jedynie formą (czyli nakurwianie enterem) bo treściowo nie masz nic oryginalnego do powiedzenia. Żenada.
To w takim razie jak na tle boksu zawodowego wypada WWE i UFC? Chodzi mi o oglądalność i dostępność (ppv czy szeroko dostępne otwarte kanały)?
Data: 28-07-2016 22:59:47
"Kurwa, kogo interesuje "rekawica" jakiegos Duhaupas'a......"
Kurwa, np mnie. Dużo bardziej niż Twoje spierdolone odstępy mimo że od lat wielu to wkurwia i Ci to pisało, ale z prymitywem nie ma co dyskutować, skoro chcesz się wyróżniać jedynie formą (czyli nakurwianie enterem) bo treściowo nie masz nic oryginalnego do powiedzenia. Żenada.
*
*
Brawo, w końcu ktoś oprócz mnie zrócił uwagę na ten żałosny spam knocka.
Tzn co mam z jakiego zródła? To skąd wiem dlaczego Wilder jest no namem? Poza tym nie mówie ze to ze boks nie jest popularny wgl nie rzutuje na oglądalnosc danych sportowcow,tutaj masz troche racji,mowie tylko ze to nie jedyne kryterium jakie sie powinno brac pod uwage.Dlatego bokser aby zyskać popularność musi robic cos wiecej niz tylko walczyc na ringu,tym bardziej jesli nie daje emocjonujacych walk,musi sie czyms wyróżniać,miec charyzme jak mial Ali albo byc kontrowersyjny jak Tyson ,a kiedy zbuduje juz sobie odpowiednia marke to odrazu rzesze ludzi beda go ogladac ktorzy nawet boksu nie lubią.Widze to na podstawie np .Anthonego Joshuy, to gosc o niezwyklej sile przyciagania,jest przystojny i charyzmatyczny a do tego swietnie sie go oglada w ringu,z moich znajomych kazdy kto raz obejrzal jego walke chce ogladac kolejne, z Wilderem tak nie ma,on mało kogo elektryzuje sobą i to jest problem w promocji tego zawodnika i to nie jest jego wina.
...chcesz się wyróżniać jedynie formą (czyli nakurwianie enterem) bo treściowo nie masz nic oryginalnego do powiedzenia..."
LMFAO...to bylo brutalne. Mysle jednak, ze jestes zbyt ostry w ocenie powyzszego uzytkownika. Obserwujac ten portal od prawie szesciu lat, niestety faktem jest, ze 98% uzytkownikow tutaj nie ma nic merytorycznego do napisania, pomijam juz niuans, ze wiekszosc nie umie sklecic w jezyku polskim dwoch skladnych zdan. Pisalem o tym czesto wczesniej, ale sobie w koncu darowalem, gdyz nikogo przeciez nie da sie wyedukowac na stornce internetowej o boksie, ktory nota bene znany jest wiekszosci tylko z youtube...lol... Edukacja, to glownie process nieustannego dazenia do udoskonalania swojej wiedzy, kultury wypowiedzi I architektur moralno - etycznych, ktore sa calkowicie abstrakcyjne dla zdecydowanej wiekszosci tutaj piszacych. Nie badzmy wiec dla siebie az tak bardzo surowi w ocenach. Jest jak jest...lol...
cop
Tzn co mam z jakiego zródła? To skąd wiem dlaczego Wilder jest no namem? Poza tym nie mówie ze to ze boks nie jest popularny wgl nie rzutuje na oglądalnosc danych sportowcow,tutaj masz troche racji,mowie tylko ze to nie jedyne kryterium jakie sie powinno brac pod uwage.Dlatego bokser aby zyskać popularność musi robic cos wiecej niz tylko walczyc na ringu,tym bardziej jesli nie daje emocjonujacych walk,musi sie czyms wyróżniać,miec charyzme jak mial Ali albo byc kontrowersyjny jak Tyson ,a kiedy zbuduje juz sobie odpowiednia marke to odrazu rzesze ludzi beda go ogladac ktorzy nawet boksu nie lubią.Widze to na podstawie np .Anthonego Joshuy, to gosc o niezwyklej sile przyciagania,jest przystojny i charyzmatyczny a do tego swietnie sie go oglada w ringu,z moich znajomych kazdy kto raz obejrzal jego walke chce ogladac kolejne, z Wilderem tak nie ma,on mało kogo elektryzuje sobą i to jest problem w promocji tego zawodnika i to nie jest jego wina."
Ja nawet nie bronie tutaj Deontaya czy kogokolwiek innego w tym samym kontekscie polemiki o popularnosci. Nie uwazam, ze Wilder to gwiazda I moze nigdy nia nie bedzie. Gwiazdami to byli Ali, Foreman, Tyson, Holyfield etc... Zwrocilem tylko uwage na fakt, ze wspolczesna scena odbioru bokserskich wydarzen w naszym kraju rozni sie od tej w latach siedemdziesiatych, osiemdziesiatych czy nawet dziewiedziesiatych.
Boks to bardzo niewdzięczny sport,bardzo ciężki do uprawiania a do tego nie dający takiego prestiżu jak kiedyś. Toteż obecnie mało młodzieży sie garnie do niego w USA bo wszyscy ida na koszykówke albo na tą żenade zwaną futbolem amerykanskim. W latach 90-tych mielismy prawdziwy wysyp bokserskich talentow a to dlatego ze bylo to pokolenie wychowane na walkach Alego i wówczas uprawianie boksu bylo bardzo modne.Teraz nie ma gwiazd i mlodziez nie styka sie z boksem tak jak kiedys i co za tym idzie sport ten nie wzbudza w nich zainteresowania. Niech na potwierdzenie moich słów posłuży fakt że na zbliżającej sie olimpiadzie w Rio nie bedzie zadnego amerykanina w 3 najciezszych i najbardziej prestizowych wagach,to dosadnie pokazuje marazm w jakim sie boks znajduje w USA
Widze to na podstawie np .Anthonego Joshuy, to gosc o niezwyklej sile przyciagania,jest przystojny i charyzmatyczny a do tego swietnie sie go oglada w ringu,z moich znajomych kazdy kto raz obejrzal jego walke chce ogladac kolejne, z Wilderem tak nie ma,on mało kogo elektryzuje sobą i to jest problem w promocji tego zawodnika i to nie jest jego wina. "
Pomijam juz wzmianki o przystojnosci Joshua wzgledem Wilder...To mnie nie interesuje. Uwazam ich obu za charyzmatycznych piesciarzy, ktorzy na dodatek sa czolowymi w dywizji. Ja z wielka przyjemnoscia ogladam ich obu I nie ma dla mnie znaczenia, ze jeden to Brit a drugi z Alabama. Wilder elektryzuje swoimi potyczkami stosunkowa mniejsza grupe kibicow niz Joshua I to jest fakt, ktorego nie bede podwazal. Mowiac to, jak spojrzyrz na statystyki ogladalnosci w USA walk Joshua-Martin a Wilder-Stiverne (oba przyklady podane w kontekscie zdobycia pasa mistrzowskiego), sa one podobne a to dlatego, ze argumenty podane przeze mnie w dzisiejszej polemice sa odzwierciedleniem realnosci marketingowej boksu zawodowego w moim kraju.
...albo na tą żenade zwaną futbolem amerykanskim. "
To tak, jakbym nazwal soccer zenada...lol... Mysle, ze obie gry sa fascynujace dla kibicow, ktorzy dany sport kochaja. Dla mnie nasza pilka jest o wiele ciekawsze I zdecydowanie bardziej strukturalnie zlozona niz soccer, ale to tylko moja opinia I nie nazywam waszej odmiany pilki "zenada" gdyz to bezsensowne.
Teraz nie ma gwiazd i mlodziez nie styka sie z boksem tak jak kiedys i co za tym idzie sport ten nie wzbudza w nich zainteresowania. Niech na potwierdzenie moich słów posłuży fakt że na zbliżającej sie olimpiadzie w Rio nie bedzie zadnego amerykanina w 3 najciezszych i najbardziej prestizowych wagach,to dosadnie pokazuje marazm w jakim sie boks znajduje w USA "
To fakt. Nie bede udawal, ze jest inaczej. Boks to ciezki kawalek chleba, czesto bez odpowiedniej zaplaty a I zycie mozna stracic. Nie kazdy moze byc takim biznesmenem I geniuszem ringu jak legendarny Floyd TBE Mayweather.
Mnie też nie interesuje boksera uroda.Ale pomaga ona bardzo w promocji i zdobywaniu kibiców,zwłaszcza wśród kobiet.Kiedy zawodnik jest przystojny to wzbudza u ludzi zainteresowanie i zaufanie totez grono jego fanów poszerza sie,również o płeć piekną.Taki bokser pojawia sie czesto w mediach i wzbudza zaciekawienie i potem ludzie ogladaja jego walki.Dokladnie tak bylo z Joshuą na Wyspach.Umiejetnosci polaczone z urodą i charyzmą i mamy gotową gwiazde sportu.
Dla mnie piłka nożna to też żenada xD ja ze sportów lubie tylko boks i siatkówke a reszta by mogła dla mnie nie istnieć :)
cop
Dla mnie piłka nożna to też żenada xD ja ze sportów lubie tylko boks i siatkówke a reszta by mogła dla mnie nie istnieć :) "
Ja tylko boks zawodowy. Oczywiscie nasza pilke sledze ze wzgledu na najlepszy team w historii gry - New England Patriots, jak rowniez na fakt, ze moj syn gra na studiach w swojej druzynie, wiec mu kibicuje tez.
haha można nie lubić naszego pierwszego Amerykanina RP, ale trzeba przyznać, że efekt cop'a nigdy nie zawodzi :D "
Alez jak mozna mnie nie lubic??? Jestem inteligentny, przystojny, wyedukowany I kocham boks zawodowy do tego stopnia, ze potrafie sie swoimi doswiadczeniami dzielic z wami. Ponadto, jestem tolerancyjny I swoja konsekwentna elokwencja zamieniam nawet nudne teamty w poletko intelektualnych dywagacji, wiec polemiki na tym forum maja taki a nie inny przebieg, czyli kontrolowany...lol...
Oczywiście daleki jestem od obwiniania o to wyłącznie Ciebie, niemniej jednak fakty są takie
To prawda Grzelak by nam napisał wypracowanie na temat urody obu panów xD Poza tym sie tak nie przechwalaj kolego bo prawdziwy męzczyzna nie musi opowiadac jaki jest świetny a pokazuja to jego czyny :) Z moich obserwacji wynika ze jak ktos sam siebie komplementuje to bardzo czesto ma jakies ukryte kompleksy albo ma przerośniete ego i chce zeby go inni wychwalali pod niebiosa.Mam nadzieje ze ty nie jestes tego typu gościem xd
Jestem juz w budynku, czekam na winde - ukleknij, zamknij oczy, otworz usta i badz cierpliwy - jeszcze pare sekund.....