- Jestem niepokonany w siedemnastu walkach i każdego rywala na ringu zawodowym, z którym się spotkałem, posadziłem na tyłku, choć dwóch z nich dotrwało do końca. I teraz zamierzam zrujnować ten piękny rekord mistrzowi - mówi Dominic Breazeale (17-0, 15 KO), który 25 czerwca w hali O2 Arena zaatakuje Anthony'ego Joshuę (16-0, 16 KO) i należący do niego pas federacji IBF wagi ciężkiej.
- Kiedy walka się skończy, to ja będę stał na nogach. To będzie starcie dwóch gigantów, lecz to moja ręka powędruje w górę i zostanę mianowany nowym mistrzem. Startowaliśmy razem podczas igrzysk w 2012 roku. Anthony dobrze się tam zaprezentował, jednak moim zdaniem nie wygrał tego turnieju. W mojej ocenie przegrał finał - mówi zmotywowany pretendent.
- Zobaczycie, że zrobię psikusa tym, którzy we mnie wątpią. Zszokuję świat tym zwycięstwem - dodał Breazeale.