GOŁOWKIN: NIE LUBIĘ STYLU WALKI MAYWEATHERA
Król kategorii średniej i zdaniem wielu najlepszy obecnie pięściarz – Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO), udzielił wywiadu magazynowi Boxing News. Poniżej prezentujemy kilka jego wypowiedzi, w których mówi między innymi o bokserskich idolach oraz swoim rankingu P4P.
- Nie mam swoich bohaterów ani idoli. Było wielu wielkich mistrzów ze świetnymi stylami walki. W wadze średniej byli to na przykład Sugar Ray Robinson, Carlos Monzon, Hagler, Ray Leonard. Muhammad Ali był jak król, Tyson też wyjątkowy. Tak samo Floyd Mayweather. Nie lubię jego sposobu boksowania, jednak nikt go nie pokonał. Rocky Marciano również był świetnym bokserem. Też nikt go nie pokonał w dawnych czasach – mówi Kazach.
- Szanuję każdego mistrza. Czasami jeżdżę na konwenty federacji WBC i WBA i tam spotykam wielu świetnych czempionów. Każdy ma swoją wspaniałą historię, jak Evander Holyfield, Larry Holmes, Julio Cesar Chavez, Roberto Duran. Każdy miał swój wspaniały okres i wszyscy są jak bracia. To jest ciężka praca i ciężkie życie. Oni w boksie spędzili 30, może nawet 40 lat.
Gołowkin na ring wróci 23 kwietnia, a jego rywalem będzie Dominic Wade (18-0, 12 KO). Stawką pojedynku będą należące do Kazacha pasy WBA, IBF, IBO oraz tymczasowy tytuł federacji WBC.
- Teraz numer jeden rankingów P4P jest wolny. Mamy trzech wielkich mistrzów o różnych stylach, to Roman Gonzalez, "Canelo" Alvarez oraz ja. Potrzebujemy więc czasu, by wyłonić tego jednego, kto zajmie miejsce zwolnione przez Mayweathera. Gdybym pokonał Alvareza i Saundersa, to zostałbym numerem jeden – uważa "GGG".
Czemu Martin w pierwszej obronie wziął tak mocnego rywala i to jeszcze na jego terenie?
Bo mu dużo zapłacili żeby przekazał pas.
A że jest bumem to się zgodził.
Gdzie władymirr ?
xxx
Leczy się z ciężkiej depresji poporażkowej.
Bumem to jesteś ty. Bumem mózgowym.
Byle zasrany zdechlak szafuje słowami "bum", "waciak" itd.
Gdyby Floyd miał taką moc w łapach jak GGG (a nie watę), to wyzywałby wszystkich poczynając od Kowaliowa a kończąc na Kliczce.
Golovkin,
Kovaliov,
Ward
Jeśli Ward pokona Kovaliowa zostanie nr 1, lub odwrotnie.
Gonzalez, Canelo za nimi
Nie zrozumcie mnie źle. Nie zachwycam się Gołowkinem. W każdym razie jest pełnoprawnym i zasłużonym mistrzem.