Już wcześniej informowaliśmy Was o tym, że władze organizacji WBO oddaliły wnioski Marco Hucka (38-3-1, 26 KO) i wydały zgodę Krzysztofowi Głowackiemu (25-0, 16 KO) na dobrowolną obronę tytułu mistrza świata kategorii junior ciężkiej. Potem Niemiec odwołał się od tej decyzji, ale jego apelację również odrzucono.
Obóz Hucka zaskarżał taką decyzję, powołując się na sytuację z szóstej rundy. Zdaniem byłego już championa sędzia David Fields pozwolił sobie na zbyt długie liczenie Polaka, gdy ten padł po lewym sierpowym. Ale ten sam arbiter liczył w podobny sposób Hucka, kiedy ten padł w jedenastej rundzie. Różnica polegała na tym, że "Główka" dokończył dzieła zniszczenia.
Głowacki podejdzie do pierwszej obrony prawdopodobnie w okolicach lutego.