Tyson Fury (23-0, 17 KO) nie wyklucza, że Christian Hammer (17-3, 10 KO) nie będzie jego ostatnim rywalem przed konfrontacją z Władimirem Kliczką (63-3, 53 KO). - Być może stoczę jeszcze nawet dwie inne walki - mówi 26-letni Brytyjczyk.
Fury jest obowiązkowym pretendentem do dzierżonego przez Ukraińca pasa WBO, jednak na razie każdy z nich ma swoje plany. Kliczko 25 kwietnia ma wystąpić w Nowym Jorku, a kolos z Manchesteru 28 lutego zmierzy się w Londynie z Hammerem. Potem być może zdecyduje się na jeszcze inne wyzwania, zanim przyjdzie to największe.
- Nie mogę czekać na Kliczkę, nie wiem, czy on w ogóle ze mną zaboksuje, muszę więc walczyć. Nie funkcjonuję na czasie Kliczki czy kogokolwiek innego. Teraz będzie Hammer, a potem może dwie kolejne walki. Nie martwię się obecnie Władimirem, jestem całkowicie skupiony na Hammerze - powiedział Brytyjczyk.
Wtóruje mu jego promotor Frank Warren. - Z powodu kontuzji Derecka Chisory i Davida Haye'a Tyson stoczył tylko dwie walki na przestrzeni dwóch lat. Nie może czekać, musi walczyć - stwierdził.
Jeżeli chodzi o sam pojedynek z Hammerem, zapowiedź Fury'ego jest krótka: - Christian to dobry bokser, będzie dobra walka, ale na pewno wygram przez nokaut.