Kiedy usłyszałem, że na gali Polsat Boxing Night 3 ma się odbyć walka Adamek-Szpilka, w roli faworyta od razu postawiłem naszego byłego mistrza świata dwóch kategorii. Potem prasa rozpisywała się o niepoważnych przygotowaniach "Górala" i niesamowitej determinacji "Szpili", który w krótkim czasie zbudował atletyczną sylwetkę, jakiej nie prezentował nawet w okresie występów w wadze junior ciężkiej. To w połączeniu z rewelacjami o nowatorskich (na polskie warunki) metodach treningowych skłoniło mnie to wysnucia wniosku, że mogłem pospieszyć się z prognozą, że Adamka czeka łatwe zadanie.
Zobacz też: WAŻENIE PRZED WALKĄ!
Byłem już o krok od przejścia na drugą stronę barykady, ale dla pewności postanowiłem przypomnieć sobie ostatnie występy obydwu zawodników, a potem zobaczyłem ich obydwu na konferencji prasowej w Krakowie. Adamek sprawiał wrażenie rozluźnionego i w pełni opanowanego, a Szpilka naładowanego i przytłoczonego stawką pojedynu. Tydzień później miałem jeszcze okazję odwiedzić "Górala" w Gilowicach, gdzie jego pierwszy wuefista Stanisław Bury przekonywał dziennikarzy o "wybudzeniu atawistycznej siły" i "mocy pierwotnego legowiska". Radosny Adamek kwitował szelmowskim uśmiechem.
Zobacz też: GORĄCO NA WAŻENIU!
Dzisiejsza ceremonia ważenia naprawdę mną wstrząsnęła. Nie spodziewałem się, że Szpilka może okazać się lżejszy od Adamka. W boksie sylwetki nie walczą, ale nierzadko świadczą o jakości przygotowań. Artur może dziś wieczorem spojrzeć w lustro i przyznać przed samym sobą, że nie mógł niczego zrobić lepiej. Czy w przypadku "Górala" jest podobnie? Zapraszam do lektury i merytorycznej dyskusji w komentarzach!
TOMASZ ADAMEK (49-3, 29 KO). Klucze do zwycięstwa:
1. Narzucenie wysokiego tempa. Nawet w przegranej walce z Głazkowem Adamek finiszował bardzo mocno, a teraz jest podobno w lepszej formie. Gdyby pojedynek ze Szpilką był zakontraktowany na 12 rund, szanse Artura jeszcze by spadły, ale już przy dziesięciu może mieć problemy w końcówce, gdy stary rutyniarz będzie w stanie utrzymać wysokie tempo, a może nawet je podkręcić. Ważne będzie też wejście w walkę i pierwsze rundy, bo dystans może się okazać za krótki na nerwowe odrabianie strat.
2. Kombinacje ciosów. Jeden z największych atutów byłego mistrza świata dwóch kategorii. Jeśli dodamy do tego fakt, że obrona jest od zawsze piętą achillesową Szpilki, a jego szczęka na pewno nie należy do najmocniejszych, to okazuje się, że Adamek nie tylko nie powinien mieć problemu z dobraniem się do skóry Artura, ale nawet może się pokusić o wygraną przed czasem. Musi tylko bić dużo i celnie. Warto też pamiętać o ciosach na tułów.
3. Uważna obrona. Potężne uderzenie Szpilki może okazać się mitem, ale nie ma wątpliwości, że Artur nie głaszcze lewą ręką i potrafi nią rzucać na deski zawodników znacznie więszych od Tomka. Serce do walki Adamka jest wielkie jak za dawnych lat, ale jego odporność na ciosy wyraźnie spadła po laniu od Witalija Kliczki, dlatego "Góral" powinien mieć się na baczności i unikać najmocniejszych ciosów zamiast blokować je twarzą.
4. Prowokacja. Nietrudno sobie wyobrazić, jak Adamek uśmiecha się do Szpilki po przyjęciu silnego uderzenia. Czy w ten sposób zdoła wyprowadzić z równowagi krewkiego młodziana? Wiemy już, że sprowokowany lub zdesperowany "Szpila" zapomina o taktyce i idzie na wojnę, w której zapomina o obronie i nierzadko zalicza deski (odsyłam do walki z Saulsberrym, rewanżu z Mollo i dziesiątej rundy z Jenningsem). "Góral" powinien spróbować pograć na nerwach Artura, by zmusić go do popełnienia błędu.
ARTUR SZPILKA (16-1, 12 KO). Klucze do zwycięstwa:
1. Nerwy na wodzy. Emocje są jednocześnie siłą i słabością Artura. Dzięki ich okazywaniu charyzmatyczny bokser szybko zdobył popularność, ale też zaliczył parę niepotrzebnych nokdaunów i zdecydowanie za szybko porwał się na niebezpieczne walki - jak ta styczniowa z Jenningsem i jutrzejsza z Adamkiem. Jeśli "Szpila" myśli o zwycięstwie, musi pokazać w ringu dojrzałość, jakiej jeszcze u niego nie widzieliśmy. To możliwe, bo nabrał pokory po bolesnej lekcji w Ameryce.
2. Uważna obrona. To tyczy się obydwu zawodników, ale Szpilka nie może sobie pozwolić na zlekceważenie defensywy (co Adamek robił już w przeszłości i mimo wszystko wygrywał). Jeżeli Artur będzie przez całą walkę tak szybki jak w pierwszych minutach, to być może uda mu się oszukać cięższego przeciwnika na nogach. Musi też pamiętać o prawej ręce, którą zbyt często nonszalancko opuszcza, a będzie bezpieczny.
3. Plany B i C. Adamek to stary lis, który wiele już w ringu widział. Prawdopodobnie będzie w stanie dostosować się do tego, co pokaże Szpilka. Właśnie dlatego Artur musi mieć w zanadrzu rezerwowe rozwiązania, których zabrakło mu w walce z Jenningsem. Trener Fiodor Łapin na pewno jest tego świadomy i przygotował plan B oraz C. Tylko czy tym razem uda mu się dotrzeć do Szpilki w chwili kryzysu?
4. Szukać prawego sierpowego. Adamek nie lubi mańkutów - to fakt. Wyjątkowo nie pasował mu Chad Dawson i Artur z pewnością wielokrotnie oglądał pierwszą przegraną "Górala". Szpilka jest bokserem typowo leworęcznym, nastawionym na mocne uderzenia z jednej strony. Wiedzą o tym Adamek i jego trener Roger Bloodworth. Nie spodziewają się jednak zagrożenia z prawej strony, a "Szpila" pokazał już, że jego kontrujący prawy sierpowy potrafi robić krzywdę. Może uda się wykorzystać opuszczoną lewą rękę Tomka?