- Obaj jesteśmy niepokonani, więc czyjeś zero zniknie z rekordu. Szykuje się doskonała walka, a ja mam zamiar od początku dyktować jej warunki - mówi na kilkadziesiąt godzin przed starciem z Mike'em Perezem (20-0-1, 12 KO) jedna z ostatnich amerykańskich nadziej w wadze ciężkiej, Bryant Jennings (18-0, 10 KO).
- Mój rywal zapewne spróbuje zaczynać akcje swoim prawym prostym, polując na mocne uderzenia lewą ręką. Ja z kolei w trakcie walki będą wszystko korygował i ludzie będą zachwyceni tym co zobaczą na HBO - zapewnia pięściarz z Filadelfii.
- Perez kilka elementów ma świetnie dopracowanych, lecz moim zdaniem podejrzana jest jego defensywa. Zamierzam wykorzystać każdą lukę - dodał pogromca Artura Szpilki.
- Jestem świetnie przygotowany atletycznie, dzięki pracy nóg i poruszaniu się po ringu potrafię unikać większości groźnych ciosów, które na przykład przyjmują inni zawodnicy wagi ciężkiej. To jest eliminator do tronu WBC i wiem, że jeśli wygram, to dostanę pojedynek o mistrzostwo świata. Presja jest może trochę większa, lecz zrobię wszystko co potrzebne do zwycięstwa. Dam wygraną wszystkim tym, którzy mnie wspierali i wspierają - zakończył Jennings.