Gary Russell Jr (24-0, 14 KO) skrytykował decyzję władz WBO, które ustaliły, że Amerykanin zmierzy się w pojedynku o wakujący pas w wadze piórkowej z Wasylem Łomaczenko (1-1, 1 KO). Pięściarz z Waszyngtonu cieszy się oczywiście z szansy walki o tytuł, ale ma poważne wątpliwości co do tego, czy zasłużył na nią również jego przeciwnik.
Łomaczenko to mistrz olimpijski z Pekinu i Londynu, przez wielu uznawany za najlepszego amatorskiego pięściarza ostatnich lat. W ubiegłym roku rozpoczął karierę zawodową, a z racji swoich amatorskich osiągnięć już w drugiej walce boksował o czempionat z Orlando Salido. Przegrał, ale wkrótce stanie przed kolejną mistrzowską szansą. Russell Jr, który również ma na koncie sukcesy amatorskie, lecz na zawodowy tytuł pracuje od pięciu lat, przyznał, że nie podobają mu się prezenty, jakie Łomaczenko otrzymuje od WBO.
- Chcę tego pasa, ale nie ma wątpliwości, że polityka odegrała w tej sytuacji olbrzymią rolę. Takie zagrywki to brak szacunku dla innych pięściarzy. Facet ma jedną walkę na koncie i dostaje pojedynek o pas. Przegrywa, ale od razu otrzymuje kolejną mistrzowską walkę. To nie fair w stosunku do pozostałych zawodników. Po to są chyba rankingi, żeby nie było takich sytuacji. Co z tymi, którzy ciężko pracują, układają strategię rozwoju, szukają takich pojedynków, które poprawią ich miejsce w rankingu? Oni naprawdę harują, uważam więc, że cała ta sytuacja nie jest sprawiedliwa – powiedział Amerykanin.
Russell Jr, który w opinii sporej części ekspertów i kibiców ma duże szanse na zwycięstwo, liczy na to, że po jego walce z Ukraińcem nikomu nie przyjdzie już do głowy pomysł, aby dać pokonanemu szansę pojedynku o pas.
- Sprawię, że przestanie mieć znaczenie jako pięściarz. Każdy się zgodzi, że po dwóch kolejnych porażkach akcje zawodnika wyraźnie spadają, że przestaje się liczyć. Sądzę, że jego zespół popełnił duży błąd decydując się na walkę z Salido, a już za zupełną głupotę uważam fakt, że po takiej porażce decydują się na starcie ze mną. Skoro jednak sami się proszą, będziemy ich krytykować. A potem skopię mu tyłek i będę mieć pas WBO. I to w zasadzie będzie koniec jego kariery – stwierdził.