MARES OTWARTY NA WALKĘ Z SANTA CRUZEM
Do niedawna Abner Mares (26-1, 14 KO) był pupilkiem Golden Boy Promotions, ale błyskawiczna porażka z Jhonnym Gonzalezem osłabiła jego pozycję i teraz Richard Schaefer więcej uwagi poświęca młodszemu Leo Santa Cruzowi (27-0-1, 15 KO).
Mares nie mówi tego głośno, ale zapewne trochę to odczuł i wzorem Marco Antonio Barrery, który wyzwał przed laty Erika Moralesa, Abner postanowił rzucić wyzwanie koledze, który zajął jego miejsce.
- Leo Santa Cruz bardzo dobrze wypadł na tle Cristiana Mijaresa. Walka z nim byłaby interesująca. Właśnie zaaklimatyzowałem się w wadze piórkowej. Sądzę, że Santa Cruz już teraz ma problemy z robieniem limitu kategorii super koguciej. Jeśli chce się przenieść w górę lub jest otwarty na ustalenie umownego limitu, trzeba będzie zobaczyć, czy możemy to zrobić. Pewne jest to, że obydwaj chcemy takiej walki - oświadczył Mares.
Santa Cruz ma jednak coś w sobie, ogrom ciosów jakie zadaje, do tego skuteczność. Chyba jednak Leo by wygrał z Abnerem, który osobiście mnie nie przekonuje..
Jednak Mares moim zdaniem nigdy nie wyróżniał się jakoś wybitnie z czołówki. Z Darchinianem wygrał ledwo, z Akbeko pierwszą walkę by przegrał gdyby sędzia nie liczył Akbeko po ciosie Maresa na jaja a zabrał punkt Maresowi jak powinien.
Oczywiście bardziej liczę na walkę Cruza z Rigodeaouxa który jest bezsprzecznie najlepszy w niskich wagach (i nie tylko hehe)