WAŁUJEW I KLICZKO NA POLITYCZNYM RINGU

Redakcja, Informacja własna

2014-02-27

Nigdy nie spotkali się na bokserskim ringu, choć obaj byli mistrzami świata wagi ciężkiej. Dzierżyli zresztą ten tytuł jednocześnie przez pewien czas, choć w ramach innych federacji. Teraz znaleźli się ponownie w ringu, jednak politycznym i choć zapewne nie dojdzie do ich bezpośredniej konfrontacji, znajdują się po dwóch stronach barykady. Mowa oczywiście o mającym status champion emeritus WBC liderze ukraińskiej partii UDAR i kandydacie na prezydenta tego kraju Witaliju Kliczce oraz byłym dwukrotnym mistrzu świata WBA (2005-07 i 2008-09), a obecnie deputowanym rosyjskiej Dumy Nikołaju Wałujewie.

Kliczko, który brał aktywny udział w protestach na kijowskim Majdanie, zakończonych masakrą demonstrantów i obaleniem odpowiedzialnego za nią prezydenta Wiktora Janukowycza, ogłosił swój start w wyborach na najwyższy urząd w państwie. Odbędą się 25 maja, a Kliczko jako oficjalny kandydat zwrócił się w specjalnym posłaniu do mieszkańców Krymu, na którym w ostatnich dniach dochodzi do gwałtownych zamieszek, apelując o zachowanie spokoju i lojalności względem Ukrainy. Dziś natomiast na Krymie pojawiła się delegacja deputowanych rosyskiej Dumy, w skład której wszedł także Wałujew. Były mistrz świata oświadczył, że przybył na Krym, aby wesprzeć mieszkających tam Rosjan, niezadowolonych z politycznych zmian na Ukrainie. Czy zamiast walki bokserskiej, do której nigdy między dwoma mistrzami nie doszło, będziemy wobec tego świadkami bezpośredniego politycznego starcia?