KOSTYRA: SZPILKA ROBI DUŻE POSTĘPY, MĄDRZEJE
Z godziny na godzinę rosną emocje przed dzisiejszym starciem Artura Szpilki (16-0, 12 KO) z Bryantem Jenningsem (17-0, 9 KO). Polscy kibice będą mogli je zobaczyć dzięki telewizji Polsat Sport, transmisja rozpocznie się o godzinie 1:30.
Popularny "Szpila" różnie odbierany jest przez kibiców i dziennikarzy. Wiele osób krytykuje go za jego kontrowersyjne wypowiedzi oraz za kryminalną przeszłość. Popularny komentator Polsatu Andrzej Kostyra jest zdania, że Artur cały czas dojrzewa i kształtuje swój charakter i widać w tej materii pozytywne zmiany.
- Po pierwsze, każdy ma prawo do błędów. Nikogo nie przekreśla przeszłość, jeśli przypomnisz sobie Mariana Kasprzyka, który teraz jest wzorem człowieka, bardzo wierzący, a był łobuziakiem i siedział w więzieniu. Świętej pamięci Jurek Kulej, z którym miałem przyjemność skomentować tysiące bokserskich starć, też nie był ministrantem, rozrabiał. Mnie też nie podobają się zachowania Szpilki, m.in. na gali w Wieliczce, gdzie inny bokser Krzysztof Zimnoch pokazał mu "Teraz ty", a Artur odpowiedział obscenicznym gestem. Ale to absolutnie nie znaczy, by go skreślać. Trzeba właśnie o nim mówić, pisać. Chłopak robi duże postępy, mądrzeje, temu nikt nie zaprzeczy i jest dla niektórych ludzi, którzy mogliby zejść na złą drogę, dobrym przykładem - twierdzi Kostyra.
Kostyra ocenił również szanse obu pięściarzy w ich dzisiejszej walce życia.
- Nieznacznym faworytem bukmacherów jest Jennings. Stawiam 45 proc. na Jenningsa, minimalnie więcej na Szpilkę ze względu na jego doświadczenie w walkach amatorskich. Jennings przeszedł na zawodowstwo zaledwie po ośmiu miesiącach treningów, z bilansem 13-4. Szpilka w tym czasie zdobywał młodzieżowe mistrzostwa Polski, był bliski wyjazdu na igrzyska olimpijskie. I właśnie z tych ringów amatorskich doświadczenie może być pomocne. Mówi się, że Jennings może mocno uderzyć. Rozmawiałem z Krzysztofem Zimnochem, wiadomo - nie jest to przyjaciel Szpilki, ale sparował z Jenningsem. Zimnoch twierdzi, że Jennings nie ma doświadczenia z ringów amatorskich, nabiera się na proste sztuczki. Uderzył go hakiem na wątrobę i od razu otworzył mu się na lewą stronę na szczękę. Z drugiej strony znamy wady Szpilki, jego obrona jest dziurawa, co pokazała walka z Mike'm Mollo. Jeżeli Szpilka przetrwa w obronie, zobaczymy. Będzie to fajny pojedynek, na pewno przeważająca będzie kondycja. Jennings to świetny bokser pod względem wytrzymałości, znam go z wagi ciężkiej, codziennie biega po 16 kilometrów. Ma tam czas taki jak średnio zaawansowani amatorzy na 10 kilometrów. Jest to chłopak silny, nie boi się, więc szykujmy się na ciekawą walkę - ocenił popularny komentator.
się starcia. No to zaczynamy :)
Bryant"By-By"Jennings
http://oi42.tinypic.com/wbp5vt.jpg
- bardzo solidna obrona (szczelna, wysoka garda na którą wyłapuje większość ciosów)
- świetny zasięg ramion
- potrafi bić kombibacjami
- bardzo dobry prawy podbródkowy trafiany z dość sporą częstotliwością we wcześniejszych walkach
- inteligencja i dyscyplina ringowa (kontrola tempa, umiejetne klincze, nie "podpala się")
- pomimo średnich jak na Hw warunków fizycznych jest to bokser o dość dużej sile fizycznej
Ale..
- małe doświadczenie ringowe (praktcyznie brak kariery amatorskiej,na ringu dopiero od 5 lat)
- nie dysponuje pojedynczym mocnym ciosem (opiera się na ciosach bitych seriami)
- szczęka bardzo podejrzana
Artur"The Pin"Szpilka
http://oi43.tinypic.com/2j4vvpu.jpg
- serce do walki i bardzo mocna psychika (determinacja,naturalna pewność siebie,ringowa odwaga)
- niezła praca nóg
- szybkość / dynamika
- dobrze boksuje prosymi
- mocny i do tego bardzo precyzyjny cios (lewa ręka robi wrażenie na przeciwniku jeśli trafi na tzw punkt)
- duże doświadczenie z czasów amatorskich
- nie jest bokserem ułożonym jak BY-BY ale nieprzewidywalność też może okazać się atutem
Ale..
- słaba obrona (element pozostawiający najwięcej do życzenia w jego przypadku)
- zaliczał już deski w karierze
- zdażało mu się lekceważyć założenia taktyczne ("podpalanie się" w walkach ze słabszymi rywalami)
Event w USA więc wydaje się że w przypadku wyrównanej walki wygrana pójdzie w stronę By-By (zainwestowano w niego
sporą kasę a wiadomo jaką posuchę Amerykanie mają w HW). Wydaje się że na korzyść Szpilberga przemawia z kolei
fakt że jest on mańkutem a Jennings nie boksował jeszcze z rywalem walczącym z odwrotej pozycji. Warunki fizyczne
obaj mają bardzo zbliżone, wydaje się też że obaj ciężko pracowali nad kondycją. Wynik pozostaje kwestią otwartą a
ja życze sobie i wam wszystkim aby było conajmniej tak ciekawie jak 4 lata temu w Kalifornii:
http://www.youtube.com/watch?v=0LADoXpOUUo
widze ze funkcje kopiuj/wklej opanowales do perfekcji
Pan Pindera komentuje przynajmniej obiektywnie.
Pindera sprawdza sie doskonale jako ekspert w studio , na żywo niestety niepodoba mi sie .Nie potrafi oddać emocji widowiska .
Pindera usypia , ogolnie czasami lepiej z angieslkim posłuchac :)
JEŻELI CHCECIE REGULARNIE DOSTAWAĆ TAKIE INFO POLUBCIE NASZ PROFIL NA FB:
https://www.facebook.com/magia.ringu?fref=ts
Data: 25-01-2014 19:26:09
KAPRAL...
widze ze funkcje kopiuj/wklej opanowales do perfekcji
Wlasnie nie do perfekcji bo jak widzisz akapity sie troszke rozjechały i zjadło początek pierwszego zdania.