KLICZKO vs POWIETKIN: LUDZIE BOKSU TYPUJĄ WYNIK WALKI

Redakcja, AllBoxing.ru

2013-10-03

Już pojutrze mega walka na samym szczycie wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczko (60-3, 51 KO) a Aleksandrem Powietkinem (26-0, 18 KO). O prognozę zapytano więc kilka znanych nazwisk ze świata boksu. Oto co powiedzieli.

Lennox Lewis, absolutny mistrz świata wszechwag i ostatni król przed panowaniem Kliczków:
"Przed nami ekscytująca walka. Oczywiście doświadczenie będzie po stronie Władimira, ale wola zwycięstwa w obu przypadkach będzie równie wysoka. Na swój sposób będzie to konfrontacja doświadczenia Kliczki z entuzjazmem Powietkina" - uważa ostatni pogromca starszego z ukraińskich braci.

Dereck Chisora, panujący mistrz Europy wagi ciężkiej:
"Według mnie Aleksander nie będzie w stanie przedrzeć się przez zasięg ramion rywala i przegra w piątej rundzie" - powiedział Anglik, który być może wejdzie do szatni Ukraińca sprawdzić bandażowanie dłoni oraz rękawice, by wyprowadzić tym samym obrońcę tytułów WBO, WBA i IBF z równowagi.

James Ali Bashir, członek trenerskiego sztabu Kliczki:
"Powietkin doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nieustannie musi przeć do przodu i wywierać presję. Kliczko wygra pomiędzy siódmą a ósmą rundą".

Rusłan Czagajew, były mistrz świata, który dwie jedyne porażki poniósł właśnie rąk Władimira (przed czasem) i Aleksandra (na punkty):
"Prognozowanie czegokolwiek przed walką to niewdzięczne zadanie. Władimir jest niesamowity, nie ma drugiego takiego faceta. Doskonale dopasowuje się pod rywala, jest uważny i wybiera odpowiednią taktykę pod danego przeciwnika. Nikt jednak nie jest doskonały i nie do ruszenia. Powietkin jest szybki, dobrze się porusza i ma za sobą dobre przygotowanie techniczne, tylko że podobnym rywalem był Eddie Chambers i pamiętamy jak skończył. Na pewno "Sasza" nie może boksować z Kliczką, tylko próbować wciągnąć go w wojnę i wymiany" - stwierdził Czagajew, któremu ta sztuka się nie udała i stracił kilka klat temu na rzecz Ukraińca pas federacji WBA. Co ciekawe Uzbek również wystąpi w Moskwie, stojąc naprzeciw Jovo Pudara.

Fedor Emelianenko, największa legenda wagi ciężkiej w historii MMA:
"Nie namówicie mnie na wytypowanie wyniku. Powiem tylko tyle, że będę kibicował Powietkinowi, bo znam go od dawna i jesteśmy przyjaciółmi".

Nikołaj Wałujew, były mistrz federacji WBA, największy i najcięższy mistrz świata w historii:
"Aleksander musi dać z siebie absolutnie wszystko, tym bardziej, że pojedynek odbędzie się w jego stronach. Z takim rywalem jak Kliczko to jednak bardzo trudne zadanie. "Sasza" jest w doskonałej formie, bardzo ciężko przepracował obóz przygotowawczy i wierzę, że może przynieść coś, na co Ukrainiec nie będzie przygotowany. Oczekuję niespodzianki" - nie ukrywa olbrzymi, emerytowany już niestety pięściarz.

Evander Holyfield, jako jedyny w historii tego sportu aż czterokrotny mistrz świata wagi ciężkiej zawodowców.
"Kliczko jest wysoki i ma lepszy zasięg ramion. Sukces Powietkina byłby ogromną niespodzianką" - skomentował krótko Amerykanin, niegdyś przymierzany do walki z oboma panami.

Wiaczesław Głazkow, medalista olimpijski, najbliższy rywal Tomka Adamka, ale przede wszystkim sparingpartner Kliczki przed tą walką:
"Nie powiedziałbym, że Kliczko jest aż tak zdecydowanym faworytem, jak uważa większość ludzi. Oczywiście Władimir to absolutny mistrz i na tę chwilę najlepszy bokser świata, jednak Powietkin też jest silny i bardzo groźny. Wiem co mówię, bo sparowałem z jednym i drugim. Przed nami prawdziwa wojna dwóch byłych mistrzów olimpijskich" - przewiduje Ukrainiec, który z naszym "Góralem" z Gilowic skrzyżuje rękawice 16 listopada.