VERA CZUJE SIĘ OKRADZIONY

Adam Matys, Informacja własna

2013-09-30

Nie milkną echa sobotniego pojedynku pomiędzy Julio Cesarem Chavezem Jr (47-1-1, 32 KO) a Brianem Verą (23-7, 14 KO).

Syn meksykańskiej legendy boksu, który wrócił pomiędzy liny po rocznej przerwie zaprezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców i pomimo iż wygrał jednogłośną decyzją sędziów (96-94, 97-93 i 98-92), to część obserwatorów walki uznała tę punktację jako mocno kontrowersyjną. Zawiedziony jest również Vera, który twierdzi, że to on powinien wyjść zwycięsko z tej batalii.

- Nie będę dyskutował na temat decyzji sędziów. Powinienem zdawać sobie sprawę, że może ona tak wyglądać. W trakcie walki byłem pewny, że cały czas to ja wygrywam. Myślałem, że zrobiłem wystarczająco dużo – powiedział Vera. - Po ogłoszeniu werdyktu, czułem się jakby mnie okradziono.

Na pytanie o rewanż i wypowiedź Chaveza Jr, który kategorycznie stwierdził, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, Amerykanin odparł:

- To oczywiste, że on tego nie chce. Naprawdę myśli, że wygrał walkę. Widzieliście jednak, jak wyglądała jego twarz po 12. rundach, widzieliście też moją. To pokazuje wiele.