DAVID HAYE ZE SPARINGPARTNERAMI
Redakcja, fot. Facebook
2013-09-16
Mariusz Wach (27-1, 15 KO) zamieścił dziś na Facebooku zdjęcia z obozu przygotowawczego Davida Haye'a (26-2, 24 KO), który trenuje do zaplanowanej na 28 września walki ze swym rosłym rodakiem Tysonem Furym (21-0, 15 KO). Oprócz Polaka, "Hayemakerowi" pomagają w sparingach także niepokonani Deontay Wilder (29-0, 29 KO) i Richard Towers (14-0, 11 KO).
https://www.facebook.com/pages/Guillermo-Rigondeaux/463920563623333
Zapomniany fenomen ? Tak być nie może.
Po największym zwycięstwie na zawodowstwie został odstawiony na bocznicę, wielu o nim nawet nie słyszało...
Swoją drogą Towers wd Boxrec ma 203cm a od Wach wyraźnie niższy.
Widać że David przygotowywał się mocno ale to samo dotyczy Tysona. Zobaczymy/
Wach chociaż spróbował swych sił, nie siedzi schowany pod piórkami promotora i nie obija wynalazków z południowej Ameryki.
Zarówno Fury jak i Povietkin przegrają przed czasem, tylko ciężko wytypować w jakich rundach.
Haye widać w formie, obstawiam że w dniu walki będzie ważył 95-97 kg.
Mimo wszystko malutki jest przy nich :D
Data: 16-09-2013 23:44:01
Ciekawe czy te plotki o nokdaunie na obozach dotyczyły Haye.
Swoją drogą Towers wd Boxrec ma 203cm a od Wach wyraźnie niższy.
Widać że David przygotowywał się mocno ale to samo dotyczy Tysona. Zobaczymy/
o jakich Ty plotkach mówisz??? Kto niv\by lezał???
Dokładnie nie pamiętam. Ktoś pisał to na forum. Podpytaj chłopaków może będą wiedzieli i lepiej pamiętali.
Na twiterze kolejno - Wilder, Haye, booth zaprzeczyli.
Na twiterze kolejno - Wilder, Haye, booth zaprzeczyli."
Czyli jednak Haye to dotyczyło?
Jakoś mnie nie dziwi że wszyscy zaprzeczyli...
Co mieli powiedzieć. W każdej plotce jest ziarnko prawdy a nie jest to nierealne by Wilder usadził Haye na dupie.
Wilder chyba limo pod okiem. Także może to nie Haye leżał :D
Ja przed sparingami Haye'a obstawiałem, że ktoś rzuci hasło o deskach;)
To była bzdura z forum boxreca ten tomek(i tu jakies cyferki) to wrzucał że niby Wilder znokautował Hayea ;) Floyd ponoć też leżał na sparingach przed Canelo i w ogóle nie trenował tylko bawił się z dziewczynkami :)
Obaj świetnie się przygotowują. Tyson też miał dobrych sparingpartnerów, więc na pewno dał z siebie wszystko.
Wie ktoś może jeszcze jedną rzecz. Dlaczego Dimitrienko nie został do końca obozu? Tylko nie pisać mi tu żadnych żartów. Ciekawi mnie to bo Haye wypowiadał się o nim bardzo ciepło.
Być może chciał bardziej technicznego zawodnika zamienić na twardego chłopa, a może nie miał Ukrainiec czasu.
Towers to też mega słabiak, jedyny jego atut to wzrost i zasięg.
Btw. co ciekawe obydwaj (Towers i Wilder) sparowali przecież z Władem przed walką z Waszką właśnie.
Więc uważam że Haye wziął mocniejszych sparingpartnerów (poza Towersem) niż jego przeciwnik.
Bo zarówno szklany być może Wilder leje Furego podejżewam że w 1 lub max 2 rundzie.
Bo ma czym pierdolnąć a skoro ten przerośnięty Ricky Martin leżał po ciosach od takich waciaków jak Cunn czy też Pajkić (i nie pisać mi że sie po tym podnosił bo trudno sie nie podnieść jak obydwaj w/w są mega waciani) to co zrobiłby z nim Wilder.
Waszka gdyby nie przegrał na punkty (bo tak mogło by być), to też wygrałby z tym kołkiem przez KO.
Bo każdy boi się ryzykować 0 w rekordzie :)
Mam zgoła odmienne zdanie ale nie mam siły tłumaczyć swojego stanowiska.
Jeśli nazywasz Tysona kołkiem to bądź chociaż obiektywny w stosunku do reszty. Z tych kolosów jest chyba najbardziej ruchliwy (no może poza Wilderem ale gość waży 15 kg mniej).
W porównaniu do Wacha Tyson to baletnica.
Wilder to bokser który absolutnie nie dostanie ode mnie żadnego kredytu zaufania. Rekord tego gościa to śmiech i jest najgorszy z wszystkich tych gości. Niech zleje kogoś kto stanowi jakiekolwiek zagrożenie, Fury już to zrobił.
Tyson też jest niezły i mój poprzedni post odnosił się tak raczej ogólnie do zastoju który już powoli mija bo walka Davida z Tysonem to bardzo dobry match-up
Owszem, jak na takiego kloca to rusza się dobrze, nie mówie że nie, ale moim zdaniem nadal jest kołkiem.
Zgadzam się też że Wilder to bumobijca, ale ten facet est w stanie ustrzelić chyba każdego (no może poza Witem czy Waszką, choć tego też nie wiemy), wygląda na to że pojedyncze pierdolnięcie ma potworne.
A waży dlatego tak mało bo ma pizdowate nóżki ala Floyd Maywather lol.
Wszyscy pieją na cześć Furego po walce z Kingpinem, gdzie faktycznie nie pajacował i przygotował się dobrze (nawet mnie zaskoczył).
Ale skoro on sie chwiał po ciosach 120 kg Chisory, KOMPLETNIE nie przygotowanego wtedy, i wygrał z nim po wielkich bólach na punkty, a leżał z największym waciakiem Cunnem (z całym szacunkiem dla USS), to co z nim zrobi Haye, którego Wład (niech będzie że ostrożny), nie usadził.
BlackDog, mam nadzieję że po walce zreflektujesz się, jeśli wynik będzie taki jak ja przewiduję.
Jeśli zaś będzie tak jak Ty mówisz to ja oczywiście także przyznam się do błędu :)
W sumie nie będzie miał wyjścia, bo jeśli do takiej walki dojdzie to albo on usadzi Arreole, albo to Burrito go zajedzie i to dosłownie :)
Waga zdecydowanie zmusza mnie do zastanowienia się o ile byłby słabszy od tych 110+ chłopaków.
Tyson rusza się bardzo dobrze biorąc pod uwagę gabaryty. Nikt cudów od takiego typa oczekiwać nie będzie bo to nie ma sensu. Klitschkowie są wyjątkowi a nie jest przypadkowe to że reszta 2m/2m+ rusza się słabo.
Co do Fury'ego walk to pamiętać należy że jest młody. W walce z Jhonsonem walczył bardzo dobrze i gdyby tylko tak inteligentnie zawalczył z Hayem na pewno wstydu sobie nie narobi.
Cunn może i waciak ale cios jaki zadał rozzuchwalonemu Fury'emu na pewno był mocny.
Haye też wyglądał jakby odczuł cios Derecka a ten nie wali najmocniej.
Co do refleksji to tylko w razie porażki w pierwszej rundzie przed czasem przyznam że błądziłem. Ogólnie stawiam Haye w roli faworyta a jedynie podkreślam że zdecydowanie zaniża się wartości Tysona który ma nawet szansę na wygranie. Szansę widzę jako 70 d0 30 więc nie będę się palił ze wstydu gdy Fury przegra, nawet przed czasem. Uważam jednak że dla Haye będzie to mega ciężka walka i zdecydownie nie będą pasowały do niej typy sprzed walki o rozniesieniu w każdym momencie./
"Swoją drogą Towers wd Boxrec ma 203cm a od Wach wyraźnie niższy."
ciężko jest zauważyć że Towers jest na tym zdjęciu "na pierwszym planie" w stosunku do Wacha, a do tego jest przygarbiony. Niektórzy nie potrafią zrozumieć pojęcia perspektywy i na przykład przyrównują niektórych do...uwaga uwaga...oceanu.
Do bezmiaru oceanu to jedynie mogę porównać twoją głupotę.
Stawiam na Haye'a przez KO w tej walce, ale nie skreślam Tysona, może i za dużo gada, ale wcale nie jest aż taki cienki.
Bardzo dobrze dla Wacha, że ma te sparingi z Hayem, niech potem jedzie do Povietkina a następnie wraca na sale i czekam na jego walke!
To prawda, że w walce z Władymirem nic nie pokazał (prócz serca co akurat jest moją ulubioną cechą każdego twardego Polaka), ale to obecnie mój ulubiony polski ciężki i nie skreślam go. Jest leniwy to prawda, ale to twardy i silny gość w dodatku świetny prywatnie i będę za niego trzymał kciuki. Wierze, że zdobędzie pas mistrza po wakacie od Kliczków.
(Chyba, że Władek zakosi wszystkie paski i sobie je potrzyma jeszcze z 4 lata, mam tylko nadzieje, że do tego czasu Mario nie skończy boksować, zresztą kto wie, a może za kilka lat to on odprawi kończącego się Wlada?! Hehe to by było coś, taki rewanż za dawną lekcje boksu)
Ciekawe czy w koncu poleci do Powietkina na sparingi? W koncu gadka byla o tym zanim jeszcze dolecial do Haye'a, a teraz widze, ze Towers wybiera sie do Rosji, moga poleciec razem.
Mam nadzieje, ze Haye rozjedzie Fury'ego w dobrym stylu.
Money celowo pokazuje to jak się bawi, bo tak chce być postrzegany.
Mam cichą nadzieje że po zakończeniu kariery zobaczymy jakiś długi dokument, gdzie będzie pokazany prawdziwy Floyd jako człowiek.
Haye zawsze tak wyglada, nawet jak swieci golym tylkiem w dzungli ;)
Wonder u konkurencji było jeszcze inne zdjęcie ale wiem że atakiem na mnie można tu zabłysnąć.
Do bezmiaru oceanu to jedynie mogę porównać twoją głupotę.
A kim ty jestes czarna sunio zeby blyszczec atakiem na ciebie ?
Samozwanczy autorytet z orga sie znalazl , musze cie jednak sprowadzic na ziemie i powiedziec ci to .... Ty zwykly pajacyk jestes !!!
Wklejam tutaj bo nie wiem czy tamten temat jeszcze śledzisz (odnośnie pytania o książki)
StevieWonder
Ze swojej strony mogę polecić
- Malazańska księga poległych - 10 tomów, razem jakieś 10 000 stron. Moim zdaniem fajna seria, ale dopiero po jakimś czasie, bo ciężko jest 'wejść' w ten świat. Jak zaczniesz to czytać to ważne by się nie zniechęcać na początku, bo wszystko zaczniesz sobie składać do kupy nawet dopiero w okolicach 4 tomu
- Pieśń lodu i ognia Martina - serial bije teraz rekordy popularności, książki też jak najbardziej warte przeczytania
- Mgły Avalonu - klasyka fantasy i jedna z ulubionych książek Sapkowskiego, acz nie każdemu może przypaść do gustu
- Opowieści z meekhańskiego pogranicza - bardzo fajna seria pisana przez polaka, choć minusem jest to że nie ukończona, wciąż psiane są kolejne tomy, póki co wyszły 3
- Korona śniegu i krwi - to bardziej historyczne i opowiada o Polsce z czasów rozbicia dzielnicowego, choć delikatne elementy fantasy też się pojawiają. Myślę że może ci się spodobać.
- Kroniki Diuny - najlepszy cykl science-fiction który niektórzy podpinają pod fantasy, imo każdy powinien przeczytać choć pierwszy tom
- Pan Lodowego Ogrodu - obecnie jeszcze jestem na 3 z 4 tomów, ale mogę z czystym sumieniem polecić
- Królowie przeklęci Maurica Druona - również historyczne i również o średniowieczu, ale przecież Wiedźmin, Władca Pierścieni czy Gra o Tron również dzieją się w 'czasach' mocno wzorowanych na średniowieczu. Na pewno warto przeczytać, choć nie wszystkie 7 tomów trzyma równy poziom.
Poleciłbym jeszcze kilka innych książek, m.in. jednego z moich ulubienców Clavella, ale pytałeś o fantasy i nie chcę zbyt daleko odbiegać od tego gatunku :P
Żeby przekonać jaki naprawdę jest Floyd to byś musiał go znać osobiście, przebywać z nim. Żaden dokument ci tego nie powie.