HAYE: FURY JAK SZCZENIAK ROTTWEILERA. WYGLĄDA GROŹNIE, ALE NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ

Redakcja, The Daily Star

2013-07-16

Tyson Fury (21-0, 15 KO) przyrównał Davida Haye'a (26-2, 24 KO) do Jamesa Bonda bezradnego w walce z ogromnym "Buźką", na co były mistrz świata dwóch najcięższych kategorii odpowiedział na podobnym poziomie. Porównał swojego najbliższego rywala do szczeniaka rottweilera, który wygląda groźnie, ale jest niezdarny i całkowicie nieszkodliwy.

Ponadto "Hayemaker" podejrzewa Fury'ego o chorobę psychiczną i zapewnia, że Tyson niczym nie różni się od ludzi, którzy rozmawiają ze swoimi wymyślonymi przyjaciółmi. Co będzie dalej?

- On jest bardzo zabawny, ale nie można kłócić się z idiotą. Trzeba dać mu się wypowiedzieć - radzi Haye. - Twierdzi, że jest najlepszym bokserem, jaki kiedykolwiek żył. To wyszło z jego ust. On w to naprawdę wierzy. Można udać się do jakiegokolwiek szpitala psychiatrycznego w tym kraju i znaleźć tam ludzi, którzy wierzą, że rozmawiają z osobą, której nie ma. Fury idealnie by się tam wpasował. On jest obłąkany, ale nie w tym złym znaczeniu, bo nie jest przecież niebezpieczny, szczególnie w ringu.

- Tyson Fury jest jak szczeniak rottweilera. Niezdarny, głupkowaty, ciągle się o coś potyka. Wygląda nawet groźnie, ale nie dajcie się nabrać. Miałem kiedyś takiego szczeniaka. Był słodki, nazywał się Bonzo. Fury jest dokładnie taki sam. Z drugiej strony, ja jestem od niego znacznie mniejszy. Jestem jak pitbull. Może nie wyglądam groźnie, ale kiedy zacznie się walka, on nie będzie w stanie się ze mnie otrząsnąć. Mówiłem to przed walkami z Chisorą i Harrisonem. Pojedynek zakończy się dokładnie wtedy, kiedy ja tego zechcę. Ani minuty wcześniej i ani minuty później - kończy pewny siebie "Hayemaker".