Najbliższy przeciwnik Davida Haye'a (26-0, 24 KO), Manuel Charr (23-1, 13 KO) ma nadzieję, że zaplanowana na 29 czerwca w Manchesterze walka z Brytyjczykiem pomoże w podniesieniu świadomości ludzi na temat konfliktu w Syrii, gdzie od miesięcy trwa krwawa wojna domowa. Mieszkają tam dwie siostry urodzonego w Libanie Charra, który opowiada m.in. o ich warunkach życia.
- Mam dobrą opiekę medyczną, a ci ludzie nie mają niczego. Moje siostry dzwonią do mnie i mówią o problemach - braku pieniędzy i jedzenia. Ich mężowie boją się wyjść z domu w strachu przed śmiercią. Przesyłam im pieniądze, ale chcę zrobić więcej. Musimy zatrzymać zabijanie, zatrzymać wojnę. Dlatego walczę z Davidem Haye'em - żeby ludzie zauważyli, co dzieje się w Syrii - mówi pięściarz.