Eddie Chambers (36-3, 18 KO) pozostaje nieaktywny od czasu porażki w pojedynku z Tomaszem Adamkiem (48-2, 29 KO). Przypominamy, że "Fast" Eddie przeboksował wówczas większą część walki jedną ręką, a i tak urwał Polakowi co najmniej kilka rund i zdaniem niektórych ekspertów zrobił wystarczająco dużo, by wygrać.
Teraz 30-letni Chambers ma zamiar rywalizować w kategorii junior ciężkiej, gdzie ze swoimi warunkami fizycznymi pasuje znacznie lepiej. Amerykanin zapewnia, że jest bardzo blisko limitu, bo cały czas trenuje i mógłby wyjść do ringu już za miesiąc.
- Chciałbym zaboksować za miesiąc, jeśli byłoby to możliwe. Dajcie mi miesiąc i będę gotowy - zapowiada Chambers. - Trenuję i jestem już bardzo blisko limitu wagi junior ciężkiej. Trzymam wagę, więc to tylko kwestia podpisania umowy. Mogę walczyć z każdym, kogo mi zaproponują. Jestem gotowy. Mam nadzieję, że niedługo coś się ruszy.