
Pochodzący z podpoznańskiego Swarzędza Sylwester Walczak (3-4-1, 1 KO) przegrał wszystkie cztery rundy wczorajszego pojedynku z Mianem Hussainem (4-0, 3 KO) w Quebec. Polak nie potrafił sobie poradzić z niewygodnym stylem walki przeciwnika. Boksujący z odwrotnej pozycji, silniejszy fizycznie Hussain trafiał prawym sierpowym i kilka razy zranił słabo dysponowanego ''Silvano'', nie zdołał go jednak wykończyć.
Dziko swingujący rywal Polaka często się odsłaniał i zostawiał sporo miejsca na kontry. Szkoda, że Sylwester tego nie wykorzystał. W walce wieczoru numer jeden rankingu WBC wagi junior półśredniej, Dierry Jean (24-0, 16 KO) rozbił (TKO 2) Juana Jesusa Riverę (25-10, 16 KO), broniąc tym samym pasa NABF. Meksykanin walczył w sposób idealnie pasujący lubiącemu walkę z defensywy Kanadyjczykowi. Szedł do przodu szukając wymian i w pierwszej rundzie wylądował na deskach po lewym sierpowym. Druga odsłona przyniosła zakończenie. Jean skosił Meksykanina prawym prostym, Rivera zdołał wstać i chwilę później walka została przerwana po kolejnych ciosach ''Dougy Style'a''.
Drugi z Polaków boksujących w piątek w Kanadzie, Paweł Seliga (4-1, 1 KO) przegrał po raz pierwszy w karierze. Już w pierwszej rundzie znokautował go Francis Lafreniere (3-3-2, 2 KO).