HOPKINS DO KINGA: WYŚLĘ CIĘ NA PROMOTORSKĄ EMERYTURĘ

Redakcja, Informacja prasowa

2013-01-16

- Wiek nie jest moim wrogiem i mijający czas mnie nie zatrzyma. Ludzie ciągle będą mi powtarzać "Nie możesz tego zrobić. Nie możesz tego zrobić", ale to mnie tylko dodatkowo motywuje. W życiu są pewne rzeczy nieosiągalne, lecz ja robię to już pół życia i wiem na co mnie stać. To dla Clouda ogromne wyzwanie i do starcia ze mną będzie musiał trenować ciężej niż kiedykolwiek wcześniej - mówi jak zwykle pewny siebie Bernard Hopkins (52-6-2, 32 KO), który spotkał się na pierwszej konferencji prasowej z mistrzem świata wagi półciężkiej federacji IBF - Tavorisem Cloudem (24-0, 19 KO), promującej ich pojedynek w drugi weekend marca.

- Drogi Tavorisie, jeśli nie jesteś już teraz w odpowiedniej formie przed walką, to znalazłeś się w niezłych tarapatach, ponieważ kilka tygodni nie starczy ci na odpowiednie przygotowanie. Jesteś ode mnie o dwadzieścia lat młodszy, tylko niepotrzebnie patrzysz na liczby zamiast na człowieka. Jeśli na tej podstawie mnie osądzasz, to po prostu jesteś głupcem - dodał "Kat" i zapewnił - Nie lekceważę go, bo przecież on postara się pokonać legendę.

Obchodzący wczoraj już 48. urodziny Hopkins "dopiekł" również trochę promującemu rywala Donowi Kingowi, który w przeszłości przez pewien okres kierował również jego karierą.

- Ja i Don jesteśmy częścią tego sportu. Co ciekawe on bardzo mi pomógł w osiągnięciu takiej sławy, wysyłając przeciwko mnie wielu swoich zawodników. Mój bilans przeciwko jego podopiecznym wynosi coś około 15-0, więc nie wiedząc nawet o tym, King bardzo mnie wspomógł. Po tym jak już pokonam Clouda, Don będzie musiał sprzedać swoją sławną kurtkę by wypłacić pieniądze. A przecież ona jest przynajmniej tak stara jak ja - żartował sławny pięściarz z Filadelfii, po czym zwrócił się bezpośrednio do najbliższego przeciwnika - Całe imperium Dona Kinga spoczywa teraz na twoich barkach. Jesteś jego ostatnim koniem pociągowym w jego stajni. - zadeklarował Hopkins i tym razem zwracając się w stronę legendarnego promotora dodał na koniec - Ciesz się tymi dniami, bo to ostatnie chwile twojej spuścizny jako promotora. 9 marca wyślę cię na promotorską emeryturę.