HUNTER: Z BROOKIEM NIE PODZIELIMY SIĘ 50-50

Phil D. Jay, boxingscene.com

2012-10-24

15 grudnia na Sports Arena w Los Angeles dojdzie do powrotu Amira Khana (26-3, 18 KO) po bolesnej porażce z rąk Danny'ego Garcii (25-0, 16 KO). Jego przeciwnikiem będzie niepokonany Carlos Molina (17-0-1, 7 KO). "King" od dłuższego czasu jest prowokowany do walki przez najlepszego półśredniego na Wyspach, Kella Brooka (29-0, 19 KO), jednak nowy trener Amira, Virgil Hunter, na chwilę obecną nie jest zwolennikiem spotkania obu zawodników w ringu.

- Zacznijmy od tego, że Amir nie jest doświadczonym półśrednim, zatem dążenie do walki przez team Brooka jest zupełnie zrozumiałe. Z biznesowego punktu widzenia równy podział zysków jest niemożliwy. Brook to dobry zawodnik i z pewnością w przyszłości zdobędzie pas, jednak teraz jest na etapie budowania swojej pozycji w boksie zawodowym. Teraz Khan musi skupić się tylko na Molinie, na większe starcia przyjdzie czas.

Hunter liczy na wspólne starcie w przyszłości, jednak jego zdaniem zarówno Brook jak i Khan muszą nabrać doświadczenia.

- Liczymy na to, że Brook pokona kilku pięściarzy z czołówki, byłych mistrzów, wtedy z pewnością spotkanie z Amirem będzie miało sens i wygeneruje odpowiednie zyski. Amir również musi dojrzeć w swojej dywizji. Szykujcie się na świetne występy Amira w półśredniej - zakończył Hunter.