W PIĄTEK 'HARDCORE' DLA GUINNA

Tomasz Ratajczak, 15rounds.com

2011-08-16

W najbliższy piątek dojdzie do interesującej walki w wadze ciężkiej. 39-letni Amir "Hardcore" Mansour (14-0, 11 KO) stanie do najtrudniejszej walki w swojej dotychczasowej karierze, krzyżując w ringu rękawice z bardzo doświadczonym Dominikiem Guinnem (33-7-1, 22 KO). Stawką tego pojedynku będzie wakujący pas IBF Ameryki Północnej oraz przejściowy tytuł WBO NABO.

Mansour, który debiutował w... 1997 roku, powrócił na zawodowy ring niemal dokładnie rok temu, po spędzeniu ponad 8 lat w więzieniu za posiadanie narkotyków. Odsiadując wyrok ukończył studia, a po powrocie do boksu efektownie znokautował pięciu kolejnych rywali, w ostatniej walce zdobywając pas interkontynentalny mało znaczącej federacji WBF. Przed walką z Guinnem "Hardcore" jest bardzo pewny siebie i nie ukrywa swoich ambicji.

- Jestem bardzo podekscytowany tą walką, to bardzo ważny pojedynek w mojej karierze. Oczywiście doceniam Guinna, to dobry pięściarz, ale nigdy nie mierzył się z kimś dysponującym taką siłą jak ja. Po pokonaniu go jestem gotów stawić czoło jednemu z braci Kliczków w walce o mistrzostwo świata. Skoro taki Chisora mógł być pretendentem, ja mogę być nim tym bardziej - zapowiada Mansour.