KLICZKO BUDUJE GIGANTYCZNĄ WILLĘ
W Kijowie trwają przygotowania do rozpoczęcia budowy olbrzymiej drewnianej willi mistrza świata WBC wagi ciężkiej, Witalija Kliczki (42-2, 39 KO). Podstawowy budulec, czyli ponad 300-letnie olbrzymie dęby, cedry, świerki, sosny i jodły będą przetransportowane do stolicy Ukrainy z austriackiej miejscowości Waeldern w Tyrolu.
Witalij, znajdujący się pod wielkim urokiem bio-hotelu Stanglwirt w Going, w którym od dłuższego czasu przygotowuje się do swoich walk, postanowił zbudować w Kijowie imponujących rozmiarów rezydencję. Pnie drzew, które będą wykorzystane do budowy willi najbliższego rywala Tomasza Adamka (44-1, 28 KO), mają co najmniej metr średnicy. Poszukiwanie takich ogromnych drzew nie było łatwe. Ich znalezienie okazało się możliwe dzięki zaangażowaniu grupy austriackich leśników, stolarzy i architektów. Większość z nich pochodzi z okolic Stilluptal, Wienerwald i Salzburga.
Architekt Karl-Hermann Schwabe nie chciał udzielić dokładnej informacji nt. rozmiarów willi, ale wiadomo, że będzie ona miała trzy kondygnacje i będzie zajmować w przyziemiu powierzchnię ok. 250 m kwadratowych. Co ciekawe, same kolumny w holu będą wykonane z 13-metrowych drzew, które ważyły - bagatela - 13 ton. Schwabe przyznał, że realizacja projektu willi Kliczki będzie dla niego wielkim wyzwaniem, bowiem dom tego typu i takich rozmiarów - jak dotąd - jeszcze nigdy nie został zbudowany. Wykonane w Austrii boazerie i elementy wykończeniowe wnętrza willi zostaną przewiezione do Kijowa przez co najmniej 10 samochodów ciężarowych.
A taka chałupa to moje marzenie,lubię domy z drewna.
Przecież ekologia zajmuje się relacjami pomiędzy środowiskiem a organizmami. Ekologia nie ma NIC wspólnego z ochroną środowiska!
PS :)
To z Wikipedii część:
Jedni autorzy sądzą, że przedmiotem ekologii powinny być relacje między rzeczywistością biotyczną a abiotyczną, inni natomiast rozszerzają jej zakres na tak zwany wymiar aplikacyjny (tzw. ekologia stosowana). W konsekwencji dla jednych jest to nauka biologiczna, dla innych geograficzna, inni poszerzają ją o problematykę ochrony środowiska. Jedni bronią jej wymiaru ilościowego (strategia redukcjonistyczna), inni skupiają się na wymiarze jakościowym (strategia holistyczna). Z powodu tak różnorodnych podejść i poglądów na zakres ekologii w podręcznikach spotyka się różne definicje samej ekologii jak i różne modele teoretyczne.
Przecież ekologia zajmuje się relacjami pomiędzy środowiskiem a organizmami. Ekologia nie ma NIC wspólnego z ochroną środowiska!
PS :) ''
mialem na mysli znaczenie potoczne slowa 'ekologia' ktore jest wspolczesnie czesto uzywane w kontekscie ochrony srodowiska,
faktem jest tez ze sa rozne podejscia do tego pojecia a w roznych podrecznikach mozna spotkac rozne definicje:)
wiec masz racje ale nie w 100%:)
Dlatego nie ma o co kruszyć kopii :)
Inteligentny dyplomata itd a zwykły pustak!
Mógłbyś rozwinąć ten "wymiar aplikacyjny"?
Ta
Przecież ekologia zajmuje się relacjami pomiędzy środowiskiem a organizmami. Ekologia nie ma NIC wspólnego z ochroną środowiska!
To dość sprzeczne zdanie :)
DAB
Jak zwykle otwarte podejscie.
Endriu
Wszystkich takich drzew nie wytnie. I słono za nie zapłaci. A na ich miejscu wyrosną nowe.
Aaa, nie było jeszcze jednej definicji "ekologiczny". Tzw przykuty do drzewa.
Wpisz w wyszukiwarce:)Chodzi o to,że co innego wpaść w gówno a co innego w błoto:)
"Niestety w miejsce 100 wyciętych na świecie PEWNIE sadzi się nawet nie połowę nowych albo mniej.Takie domy mi się strasznie podobają."
Gdyby tak było wszelkiego rodzaju nadleśnictwa i gospodarka leśna przestałyby istnieć.
Takie sytuacje zdarzają się tylko w krajach słabiej roziniętych lub bez kontroli. W Unii gdzie stawia się na ochronę środowiska powierzchnia lasów rośnie.
http://www.lasy.gov.pl/dokumenty/materialy_promocyjne/lasow-przybywa
Primo - moja uwaga tyczyła się redakcji. Z zasady nie poprawiam forumowiczów.
Secundo - definicja tego, czym zajmuje się ekologia jest jasna i konkretna. Potoczność to domena snobów językowych. Mówią tak, jak mówią inni. Następnie mamy degenerację w postaci ludzi, którzy co 3 zdanie mówią "generalnie". Nie dość, że nie wiedzą co to znaczy, to jeszcze nadużywają.
Pulek
Co jest w tym zdaniu sprzecznego? Ekologia nie zajmuje się ochroną środowiska, po prostu.
Skoro ludzie którzy piszą książki i wiedzą więcej w tym temacie od ciebie rozszerzają pojęcie to sorry ale ich się będę słuchał:)
a ta nieszczęsna Brazylia nie jest aż tak wazna jakby się wydawało... za to "płuca świata" to świetne hasło dla ochrony tego puszczy amazońskiej
"Co jest w tym zdaniu sprzecznego? Ekologia nie zajmuje się ochroną środowiska, po prostu."
ano, tylko ochrona środowiska zajmuje się ekologią
Ja od początku jestem za takimi domami:)Ale niestety drzew na Ziemi ubyło za dużo a ,że sadzą to dobrze!:)
Chcę mieć czym kiedyś na starość oddychać:)Mi te domy się widzą bardzo.Ciekawy jestem efektu.
beniaminGT
fakt:)
:)Niech każdy mysli co chce
powiem tak : sku...syn jeden. mam nadzieje że Tomuś tak mu ryj obije że straci wzrok,węch,słuch i powonienie i nie będzie mógł się cieszyć swoją willą. jak dla mnie przegięcie.Myślałem że to amerykanie mają najebane na punkcie wielkości a tu prosze bardzo.
endriu
popieram w 100% to pustak i do tego pewnie "blachara"
to nie są jakieś tam sosenki. te dęby rosły 300 lat kurwa . to jest przegięcie
Dlatego Wigilię trzeba zrobić wcześniej i sylwestra 2012 też by się przydało:)Przeżyć można w Himalajach może ale pierniczę zejdę i nic nie będzie:)
Tylko po co Wit dom buduje;p
Bracie, to podpucha. Buduje nie wille tylko arke :P
'Endriu
Wszystkich takich drzew nie wytnie. I słono za nie zapłaci. A na ich miejscu wyrosną nowe. "
Te drzewa były bezcenne, to zwykłe kaprycho bogatego pustego małego człowieczka
Jestem tak zwanym "ekologiem' i nie piszę dalej bo to jest bardzo obszerne zagadnienie
ps. Mam nadzieje ze Redakcja wykaże się profesionalizmem i daruje mi te uszczypliwości w poprzednich wypowiedziach, choć i tak są bardzo łagodne do zaistniałej sytuacji
hehe dobre:)Pewnie Tomek i Zyggi się wkręcą:)Wasilewski też już coś czuje dlatego do wspólnej gali się dołączył, gorzej jak ich tyle będzie i dla samic miejsc zabraknie:)
Obaj wiemy tyle co w tej krótkiej notce. Więc te drzewa są 300letnie tylko hipotetycznie. To nie takie proste kupić coś takiego jak w artykule. Może to są kilkudziesięcioletnie dęby z jakiegoś tam austriackiego lesnictwa przeznaczone właśnie na sprzedaż. Być może osoba, od której wyszła ta informacja miała na celu pokazać, że Vit jest taki a taki i go stać. A może tylko chodzi o rozgłos.
A może to prawda. Ale nie ma co ostrzyć wideł i rozpalać pochodni przez jeden artykuł.
pewnie dlatego trzy kondygnacje... dla bokserów, dla samic i dla promotorów... i wasilewskiego na bocianim gnieździe :)
Będzie wypatrywał prospektów:)
Odkupisz??? Chyba jak ci Solis odda dług z bandyckimi odsetkami.
Bez jaj. Rabunek, nie ekologia.
To,że odda to tylko marzenia jak taka chata czy też Arka.Takie coś to mi pewnie na zawsze zostanie co najwyżej pozwiedzać i to przy dobrych wiatrach:)
Co by nie kupił człowiek to i tak jest to mało ekologiczne.
Samochody ekologiczne też mają niewiele wspólnego z ekologią.Nawet ciuchy nie są eko.Nawet te niby eko.
no właśnie.
liscthc
Zgadzam się .A jak Pulek mówi,że sadzą to chyba wie,ważne by w miejsce starych były nowe.To naturalne jest.Mi się takie budowle nie tylko podobają ale uważam ,że są ok.A ma pieniądze sam zarobił niech wydaje,pewnie go to w cholerę wyniesie, więcej niż za takią chatę o tej powierzchni tradycyjnie robioną.Sam transport będzie dużo kosztował
A jak jest z wodą na Ziemi?Teraz nie żartuje ale ostatnio tak myślę bo mam sporą wannę czy lać do pełna ,bo inni nie mają co pić.Powaznie takie mam myśli ,tak jak się baseny napełnia, nie wiem czy to ok:)
Równie dobrze można by jeść mniej o połowę,też z głodu nie umrzesz.
Tak samo możesz se internetu odmówić,a kasę za rachunek oddać na biednych.
Przecież tej wody i tak nie przekażesz do Sudanu,bo niby jak.
No masz rację.Ale ostatnio mi taka myśl przeszła,kur.a lejesz tyle niepotrzebnie jak się i tak w pół mniej wykapiesz inni pić nie mają co i zakręciłem hehe:)Może to śmieszne albo głupie ale fakt.To samo sie wkurzam jak ktoś jedzenie wyrzuca do śmieci.
Dokładnie mi to dało jakąś satysfakcję z zakręcaniem przy myciu zębów to samo.A jedzenie jak coś daje gościowi co ma gołębie ja nie wiem czy one to jedzą ale chyba tak skoro chce i koty też ma to i je karmi.Zawsze to mi jakoś lepiej.Kiedyś tak nie miałem teraz takie przemyślenia.Ale dobra ,bo z tematu odeszłem:)
Primo - moja uwaga tyczyła się redakcji. Z zasady nie poprawiam forumowiczów.
Secundo - definicja tego, czym zajmuje się ekologia jest jasna i konkretna. Potoczność to domena snobów językowych. Mówią tak, jak mówią inni. Następnie mamy degenerację w postaci ludzi, którzy co 3 zdanie mówią "generalnie". Nie dość, że nie wiedzą co to znaczy, to jeszcze nadużywają.''
Jak wspomnialem definicje sa rozne,choc jest jedna glowna. Owszem ze w encyklopedii slowo to znaczy cos innego niz wiekszosc 'snobow jezykowych mysli' ale w zyciu codziennym ktos kto uzywa slowa ekologia nie ma na mysli '' relacji między rzeczywistością biotyczną a abiotyczną'' tylko ochrone srodowiska, wiec nie 'generalizuj'.
Ja za Małolata buchnąłem z Dostawy do sklepu cały karton snickersów i jak zobaczyłem bezdomnego to mu oddałem calutki,nawet jednego se nie wziąłem.Do dziś widzę jego minę,bo pewnie myślał że mu dokuczać idę.
Kurcze to podziw poważnie ale dobrze o Tobie to świadczy.Ja kiedyś We Wrocławiu pizzę kupiłem zapakowałem i dałem na dworcu też bezdomnemu a on Panie ja nie mam pieniędzy:)Kurde co za czasy gość nie wierzył,że mu się jeść za darmo daje.Czasem taki gest i mi samemu pomaga jakoś.Lepiej tak niż wypić kilka piw więcej, w dodatku lepiej się czuję.Chociaż to kropla w morzu potrzeb dla takich ludzi
Tylko że ty kupiłeś,a ja podpierdoliłem,ale co tam sklep nie zbiednieje,a gość se chociaż pojadł trochę smakołyków.Więc jednak twój gest był szlachetniejszy.
Ale snickers to kozak baton taki chyba niezastąpiony czasem sie nimi żywiłem
Powiem Ci,że dziecko oddające słodycze to się łza w oku kręci słowo daję.Ja jak byłem mały byłem żulik ,schowałem się i zjadłem:)
xD
PWpmbjtniccots
Tak wyszło ,taki temat:)
No ja też świętoszek nigdy nie byłem,nieraz się pakowało w tarapaty,ale zawsze mi było szkoda ludzi biednych.Teraz mam dwie Świnki Morskie na przechowanie i jak na nie patrzę to mi ich szkoda bo są w klatce.Czasem jestem taki pojebany.
To napisz coś ciekawego o boksie to się odniesiemy.
Promowanie takiego stylu życia skutkuje tym, że pojawi się wielu, nadzianych naśladowców i ilość pomników przyrody będzie się zmniejszać w jeszcze szybszym tempie, aż w końcu zniknął na zawsze...
Kurde az mi lepiej myślałem ,że tylko ja taki jestem dziwny:)
Ostatnio patrzę sie Komar taki duży ten wiesz to chyba Samiec na ścianie ,złapałem i wyrzuciłem przez okno ale żywego.Po chwili myślę kur.a jaki ja głupi to pająków się nie zabija:)
Ale też mi szkoda biednych nawet jak piją tak mam,kiedyś są siada nosiłem wręcz do chaty jak była zima ,jescze nalwki jego razem z nim ,żeby nie zamarzł.A ten skurczybyk sie wycwanił jak mnie widział to leżał i krzyczał-Mistrzu:)A ja nie mogłem pójść dalej ,bo jakby zamarzł to bym czuł się winny, tak mnie tym wku.iał ale go nosiłem:)Niestety już nie żyje,kiedyś tak się położył i nie szedłem widocznie ,bo go znaleźli.
A świnki miałem dwie i dwie mi padły coś im się z brzuchami stało ,takie skręty miały,nie wiem do teraz czy coś zjadły ale taki był przykry widok ,że już nie mam.Ale chcę psa najlepiej malamuta strasznie mi się podobają.Lubię zwierzęta
tylko importuje z Austrii?
taki dom jezeli nikt nie podpali... moze stac ze 150 lat...
Zawsze mówiłem starym że to tylko na jedną noc,żeby się najadł i ogrzał i tak już zostawał.
Dobry byłeś gagatek:)
polrex
Myślę ,że dłużej pewnie to drzewo będzie odpowiednio obrobione itp. i naprawdę długo powinien stać.Zakonserwowane też oczywiście ekologicznie:)
Kliczko zakupił je w Austrji pewnie dlatego, że na Ukrainie wszystkie trzechsetletnie dęby zostały z'użyte na budowę socjalizmu :)
A co do zarzutu, że więcej drzew się wycina, niż sadzi, to jest to wina wyłącznie "ekologów". Jeśli zabrania się komuś wyciąć własne drzewo na własnej ziemi, to wiedząc, że takie "prawo" funkcjonuje ludzie nie sadzą dębów czy buków, lecz robią sobie skalniaki.
Ciekawe spojrzenie ale to fakt.Jednak mi głównie chodziło o masowe wycinanie całych hektarów lasów nie koniecznie nawet na naszym kontynencie,o globalny ład w tym temacie.
I teraz szok!
Budowanie domów z drewna (nie drzewa, tylko drewna), czy robienie z niego czegoś innego wpływa na rozwój lasów. Jeżeli ktoś piszę np. w meilu "pomyśl o lasach, nie drukuj tego", oszczędzaj papier i takie tam, to gada głupoty.
Lesistość w Europie nieustannie się zwiększa.
A światowa zmniejsza!