
Już w najbliższą sobotę w Mandalay Bay mistrz WBA dywizji junior półśredniej
Amir Khan (25-1, 17 KO) stanie do unifikacyjnego pojedynku z doświadczonym
Zabem Judahem (41-6, 28 KO). Szkoleniowiec Anglika,
Freddie Roach nie obawia się o wynik sobotniego starcia i już snuje kolejne plany dla swojego podopiecznego. Jego zadaniem jest starcie posiadaczem pasów WBC i WBO
Timothy Bradleyem (27-0, 11 KO), a następnie przenosiny do wyższej kategorii. "Desert Storm" miał walczyć z Khanem właśnie 23 lipca, jednak mimo intratnej oferty nie zdecydował się na pojedynek z mistrzem WBA.
- Jest jeszcze jeden gość, z którym chcemy walki w limicie do 140 funtów. Jest to Bradley. Wyczyścimy tą kategorię, a później przeniesiemy się wyżej. Mayweather, Bradley... potrafią tylko gadać, jednak czemu nie podpiszą kontraktu na pojedynek z Khanem? To zawsze mnie zastanawiało. Ludzie potrzebują walk najlepszych z najlepszymi i sam chciałbym obejrzeć takie starcie. Liczę, że niedługo do niego dojdzie - powiedział Roach.