
Mistrz trzech federacji
Władymir Kliczko (56-3, 49 KO) po wygranym pojedynku z
Davidem Haye (25-2, 23 KO) nadal nie może wybaczyć "Hayemakerowi" jego nagannych zachowań przed starciem. Jego zdaniem Haye niepotrzebnie krytykował wcześniejsze poczynanie młodszego Kliczko, a sam nie wypełnił swoich obietnic.
- Nadal nie godzę się z zachowaniem przed walką. To było haniebne dla całego środowiska bokserskiego oraz całego sportu. Teraz jesteśmy po walce, a ona mówi sama za siebie. On krytykował wszystkich moich pretendentów, a mnie samego za bycie ostrożnym. On był bardzo szybki i tak naprawdę przez jego asekurację nie mogłem go znokautować. On starał się trafić mnie jakimś mocnym ciosem, jednak bezskutecznie. Nie byłem zraniony ani razu, w żadnej z faz walki. Cały czas kontrolowałem pojedynek, całe 12 rund - powiedział Kliczko po starciu.