
Jeden z największych promotorów bokserskich na świecie,
Frank Warren w wypowiedzi dla mediów nawiązał do ostatniego półfinałowego starcia turnieju Super Six, w którym spotkali się
Carl Froch (28-1, 20 KO) oraz Glen Johnson (51-15-2, 35 KO). Warren bardzo ceni umiejętności "Kobry" oraz cieszy się z jego wygranej, jednak jego zdaniem Carl nigdy nie zostanie legendą na Wyspach.
- Gratulacje dla Frocha za dostanie się do finału turnieju Super Six. Froch udowodnił, że jest czołowym zawodnikiem na Wyspach, jednak nie jestem przekonany, że zostanie legendą zgodnie z jego zapowiedziami. Eddie Hearn mówi, że Froch jest największym zawodnikiem jaki urodził się w Wielkiej Brytanii, a to największa głupota jaką słyszałem. Johnson ma nazwisko, jednak przegrana z Frochem była 15 w karierze, a mimo wszystko często trafiał Frocha. "Kobra" zawsze daje dobre walki i jest znany jako twardy wojownik, ale do Calzaghe jeszcze dużo mu brakuje - twierdzi Warren.