STARSZY MAYWEATHER ZNÓW OSKARŻA

Redakcja, boxingscene.com

2011-06-04

Komentując przeprosiny pod adresem Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO), które niedawno wystosowali Oscar De La Hoya i Richard Schaefer, Floyd Mayweather Sr. stwierdził, że słowa promotorów z Golden Boy Promotions są nieszczere. Mayweather po raz kolejny sugeruje, że wielkie sukcesy, jakie w ostatnich latach stały się udziałem filipińskiego mistrza świata w siedmiu kategoriach wagowych, nie zostały przez niego osiągnięte w dozwolony sposób.

- Kto widział kiedyś malucha, który zdołał zrobić tak wiele w różnych kategoriach wagowych? Oscar i Schaefer przeprosili go dlatego i tylko dlatego, że chcą wziąć udział w organizacji jego następnych walk. Wiem, co oni tak naprawdę myślą o Pacquiao. Sam Mosley przynzał, że jeszcze nikt nie uderzał go tak mocno. Widzieliśmy, co stało się z okiem Margarito. I ktoś chce mi powiedzieć, że malutki bokser zrobił to wszystko w naturalny sposób? Ja ze swojego stanowiska się nie wycofuję. Wierzę w to, o czym mówiłem wcześniej - podtrzymuje Mayweather Sr. Pojedynkiem jego syna z Pacquiao bokserski świat żyje od kilkudziesięciu miesięcy.

Wciąż nie wiadomo, czy do najbardziej wyczekiwanego starcia w boksie w ciągu ostatnich lat kiedykolwiek dojdzie. O 34-letnim Floydzie Mayweatherze Jr. (41-0, 25 KO) głośno jest ostatnio przede wszystkim w związku z jego problemami z prawem. Amerykanin ostatnią walkę stoczył przeszło rok temu, pewnie wygrywająć na punkty z Shane'em Mosleyem. Z tym samym rywalem gładko uporał się ostatnio również "Pacman", który po raz kolejny na ring wyjdzie 12 listopada, aby bronić tytułu WBO w wadze półśredniej przed Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO). Będzie to trzecie starcie Filipińczyka z Meksykaninem. W 2004 roku padł remis, a cztery lata później w stosunku dwa do remisu zwyciężył 32-letni dziś Pacquiao.